
Forum TVN24
Komentarze do wiadomości
Podatki w długi weekend...
- Stawki 18% i 32%Stawka 18% i 32% to nie sa obietnice bo zmieniono juz ustawe o podatku dochodowym od osob fizycznych i te stawki juz sa tam zapisane. Obecne stawki 19%, 30% i 40% maja charakter przejsciowy.
~Grzegorz - 5 Maj 2007
Odpowiedz
- CZEGO NIE ROBIĆ W BIZNESIE!PROWADZI PAN DOSKONALE PROGRAMY ,W KTÓRYCH OMAWIA PAN RÓŻNE ASPEKTY PROWADZENIA INTERESU.NA TVNSTYLE,MOJA DRUGA POŁOWA OGLĄDA PROGRAM,,JAK SIĘ NIE UBIERAĆ,,.CZY PRZYSZŁO PANU DO DO GŁOWY ABY ZROBIĆ PODOBNY PROGRAM O TEMATYCE BIZNESOWEJ.TEN SAM WYPRÓBOWANY SCHEMAT ,,CZEGO NIE ROBIĆ,,,CO JEST BŁEDEM.POLAK MA POKRĘTNĄ I PRZEKORNĄ NATURĘ WIĘC MOŻE Z DRUGIEJ STRONY PODEJŚĆ DO TEMATU BIORĄC POD UWAGĘ FAKT ,ŻE W INTERESIE ,JAK W GRZE WYGRYWA TEN KTO POPEŁNI MNIEJ BŁEDÓW.A MOŻE TAKI PROGRAM JUŻ JEST TYLKO JA NIE MOGE TRAFIĆ.POZDRAWIAM I PRZSYŁAM WYRAZY UZNANIA I SZACUNKU.MACIEJ
~MACIEJ - 5 Maj 2007
Odpowiedz
- Długi wikendNic dodać, nic ująć tak najkrócej popularnym powiedzeniem można skwitować pańskie rozważania o podatkach i długim wikendzie. Uwielbiam pańskie pełne ciepła i i niewymuszonej życzliwości dlaafascynowana
~Zafascnowana - 4 Maj 2007
Odpowiedz
- Nie rozumiempana programów o firmie, biznesie itp.Wiem o tym, że jeżeli cechcę mieć bar albo coś innego gastronomicznego to muszę mieć kafelki, czysto, dostosowane do wymogów UE , zatrudnić kucharza- dać mu wypłatę,pójść do urzędu i zapukać do drzwi itd.To jest dobre dla mojego 12 letniego syna, trochę się pouczy.
~zenek - 2 Maj 2007
Odpowiedz
- DŁUGI WEEKEND I PANA CIESZY I MNIE, CZYLI W MAJOWYM KOCIOŁKU WSPOMNIEŃ...Rzeczywiście Panie Romanie,
tekst który zrodził się z efektu długiego weekendu może zaskakiwać, miło dodam zaskakiwać... Mnie pobudził do działania, czego efektem jest ten komentarz. I choć cieszy się Pan, że uwięziony został w Warszawie, to ja raczej uskuteczniam smutek, że się w niej nie uwięziłem. Dobrowolnie tak i z własnej inicjatywy...
Podobno rokrocznie takich więźniów z wyboru przybywa stolicy i ze 20 tysięcy. Tendencja chyba dobra, bo do cudu gospodarczego miasto wywindować może, a i do Europy przybliżyć bardziej jeszcze ma szansę. Gorzej tylko jak tym cudem zadławi się stolica i zacznie kasłać z osłabienia. Póki co, życie wolniej płynie. I dobrze. Nawet Wisła, poniekąd leniwa, dogonić je może. Może więc ociągać się nie będę i korzystając z sielskości żywota, dogonię jeszcze jakiś pierwszomajowy pochód i z goździkiem w ręku skorzystam z zakupów w sklepie z wyrobami czekoladopodobnymi?
Smaki dzieciństwa może powrócą, choć pamiętam je przez mgłę... Czy jednak wszędobylski kapitalizm pozwoli mi popatrzeć w przeszłość? Sądzę jednak, że tak, bo jakkolwiek pazerny by był, to jednak z nim mi bardziej po drodze niż z ikonami minionych lat. Tym bardziej, że już swojego PIT-a oddałem. I to na czas, choć, jak zawsze prawie, na ostatnią minutę. Fiskus mnie nie lubi pewnie, bo znów musi mi oddać, parę groszy co prawda. [...]
Dalsza część tekstu(1/3)
~GABRIEL PODBIOŁ - 2 Maj 2007
Odpowiedz
- DŁUGI WEEKEND I PANA CIESZY I MNIE, CZYLI W MAJOWYM KOCIOŁKU WSPOMNIEŃ...Rzeczywiście Panie Romanie,
tekst który zrodził się z efektu długiego weekendu może zaskakiwać, miło dodam zaskakiwać... Mnie pobudził do działania, czego efektem jest ten komentarz. I choć cieszy się Pan, że uwięziony został w Warszawie, to ja raczej uskuteczniam smutek, że się w niej nie uwięziłem. Dobrowolnie tak i z własnej inicjatywy...
Podobno rokrocznie takich więźniów z wyboru przybywa stolicy i ze 20 tysięcy. Tendencja chyba dobra, bo do cudu gospodarczego miasto wywindować może, a i do Europy przybliżyć bardziej jeszcze ma szansę. Gorzej tylko jak tym cudem zadławi się stolica i zacznie kasłać z osłabienia. Póki co, życie wolniej płynie. I dobrze. Nawet Wisła, poniekąd leniwa, dogonić je może. Może więc ociągać się nie będę i korzystając z sielskości żywota, dogonię jeszcze jakiś pierwszomajowy pochód i z goździkiem w ręku skorzystam z zakupów w sklepie z wyrobami czekoladopodobnymi?
Smaki dzieciństwa może powrócą, choć pamiętam je przez mgłę... Czy jednak wszędobylski kapitalizm pozwoli mi popatrzeć w przeszłość? Sądzę jednak, że tak, bo jakkolwiek pazerny by był, to jednak z nim mi bardziej po drodze niż z ikonami minionych lat. Tym bardziej, że już swojego PIT-a oddałem. I to na czas, choć, jak zawsze prawie, na ostatnią minutę. Fiskus mnie nie lubi pewnie, bo znów musi mi oddać, parę groszy co prawda. [...]
Dalsza część tekstu(1/3)
~Gabriel Podbioł - 2 Maj 2007
Odpowiedz
- Marża vs. Narzut :)Ogladajac program firma odnosze wrazenie, ze nie widzicie Państwo roznicy miedzy marzą a narzutem :)
Proponuje zglebic temat :) i uzywac pojec poprawnie.
~Przemek - 1 Maj 2007
Odpowiedz
- 10%Wiem ,że 10% brzmi lepiej niz 15% a co dopiero 19%. Jezeli jednak masa podatku ma byc taka sama to znaczy , ze rzecz nie w procentach ale sposobie obliczania. Ten szczegół został potraktowany w programie bardzo skrótowo Proponuje Panu nie ufać tzw ekspertom i oceniac ich wypowiedzi nie tylko wnikliwie ale i ze zrozumieniem . Wiem ,że w czasach gdy dochód myli sie z przychodem a punkty procentowe z procentami nie jest to łatwe , ale przecież nikt tego nie obiecywał. No i żeby trudniej było społeczeństwu robić wode z mózgu postuluje wiecej matematyki w szkole.
~gm - 30 Kwi 2007
Odpowiedz
- z przepracowaniaMyślałem, że dzwigam ze sobą wszystko co powinienem. Było ciężko. Żona, również zadzwigana podczas krótkiego spięcia zażądała abym więcej nie kłamał. W poczuciu winy, z potrzeby solidarności i z ciekawości obiecałem, że spróbuję.
W krótkim okresie prób okazało się, że żyjemy w miejscu i w czasach, w których jest to możliwe/ patrz "Idiota" Dostojewskiego/. Dzwigam teraz znacznie mniej rzeczy niepotrzebnych. Właśnie zreygnowałem z krótkich wakacji gdyż ich nie potrzebuję.
~Iluzjan - 30 Kwi 2007
Odpowiedz
- USTAWA O ZAMÓWIENIACHA propos Pańskiej wypowiedzi o przetergach zastanawiam się jak Pan to widzi. Osobiście pracuje w branży budowlanej , gdzie przetargi są nieodłącznym elementem funkcjonowania firmy. Jeżeli przetarg ogłosza firma państwowa, to podaje ona jedno kryterium (zgodnie z ustawą) CENĘ. Kierownictwo wybiera ten sposob zeby nie zostac posądzonym o korupcje (cena jest wartością najbardziej mierzalna, jakość,doświadzczenie można interpretować bardziej subiektywnie). Efektem tego jest (sam miałem z tym do czynienia), że przetarg wygrywa ktoś "niepoważny" firma bez odpowiedniego zaplecza,fachowców, działająca na pirackim oprogramowaniu (niższe koszty) - następnie zlecający kombinują - "co Panu X takiego znaleźć w specyfikacji żeby odpadł". Najczęściej znajduje sie jakiś "błąd formalny" i daje zlecenie firmie z góry,subiektywnie,zdrowo rozsądkowo wybranej przez dyrektora państwowej placówki (pomijam zjawiska korupcyjne). Gdzie tu logika??
Zastanawiałem się czy nie mógłby Pan poświęcić troche uwagi temu problemowi w "Faktach-L-P"
Jest niewątpliwie ciekawy
Serdecznie pozdrawiam
~Jan - 30 Kwi 2007
Odpowiedz
Następne »
1 2
Wróć do wiadomości:
Podatki w długi weekend...
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Onet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

