
Najważniejsze
"Tusk zapewnił chleb, a zapomniał o igrzyskach"O kondycji rządu w "Faktach po Faktach"
2:28 (15801 kB)
oglądaj / pobierz
- Donald Tusk zapomniał o jednej podstawowej zasadzie - rząd już od czasów rzymskich ma za zadanie zapewnić obywatelom nie tylko chleb, ale i igrzyska - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Roman Giertych. Jego zdaniem w poprzedniej kadencji igrzyska były, a "teraz jest nuda". Krytycznie rząd ocenił też Władysław Frasyniuk. - Dzisiaj widać, że ta ekipa od stu dni to jest ekipa, która zaczyna zupełnie od nowa - powiedział Frasyniuk.Giertych pytany o powody spadku poparcia dla rządu powiedział: - W poprzedniej kadencji były igrzyska - spór pomiędzy prezydentem Kaczyńskim a premierem, spór PO i PiS, spór dotyczący Smoleńska. Coś się działo, a dziś nuda. To jest wina Donalda Tuska, że nie znalazł ciekawego tematu dla obywateli - zauważył były minister edukacji.
Jego zdaniem "wybory przekonały Polaków, że zagrożeniem nie jest dla nich już Jarosław Kaczyński i że on już do władzy nie wróci". - To spowodowało, że Tusk jest wnikliwie oceniany za wszystkie działania ministrów - zaznaczył Giertych.
Tykająca bomba
Z kolei zdaniem Władysława Frasyniuka "w poprzedniej kadencji Donald Tusk był zwolniony z jakiejkolwiek odpowiedzialności". - Najpierw miał alibi - Kaczyński, potem Smoleńsk i bardzo zręcznie to wykorzystywał. Rząd nie podejmował żadnych istotnych działań poza jednym, które zmniejsza przywileje emerytalne. Sądzę, że poszczególni ministrowie mają dużo więcej doświadczenia w zarządzaniu swoimi resortami, niż premier w rządzeniu państwem - stwierdził Frasyniuk.
Pytany o przegląd ministrów obecnego rządu przekonywał, że - wbrew opinii premiera - minister Rostowski nie jest najlepszym ministrem. - Przeciwnie, sądzę, że jest to największe zagrożenie dla Donalda Tuska, to jest tykająca bomba - ocenił.
To zupełnie inna kadencja
Łagodniej na wzrost niezadowolenia z działań rządu zareagował doradca prezydenta Tomasz Nałęcz. - Moim zdaniem pewien zawód z działania rządu bierze się właśnie z bardzo poważnego traktowania polityki. Moim zdaniem Polacy uwierzyli, że druga kadencja będzie zupełnie inną kadencją. To co opinia publiczna zauważyła to wpadki poszczególnych ministrów, idące na konto premiera - powiedział Nałęcz.
Według niego "kampania wyborcza przyzwyczaiła wyborców, że ministrowie to jest scenografia sceny politycznej, a liczy się premier". - Ten zawód wziął się stąd, że te pierwsze sto dni to nie były działania Herkulsa, tylko wpadki poszczególnych ministrów - ocenił Nałęcz.
mn/fac
20:47 22.2.2012 / TVN24Więcej na ten temat :
· Większość Polaków nie chce emerytalnych reform Tuska

· Tusk: reforma w trzy miesiące albo wcale


Więcej informacji
· "Artyści są biedni". Dziś zamknęli muzea i galerie
· Chcieli przewieźć zwłoki pociągiem
· USA wypominają Polsce kwestię praw człowieka
· Portugalia na Euro z 17 ochroniarzami
· Szarża na "garnek". Nagie piersi i napis na brzuchu
· Film o zabiciu Osamy. Tajne informacje w Hollywood?
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

