Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najnowsze
Biedroń: Zostałem opluty przez kibiców. Sprawę wyjaśnia policja
"Prosiłem o reakcję, funkcjonariusze stali z boku"
0:32 (3609 kB)
oglądaj / pobierz
Zostałem osaczony przez kibiców, zaczęli mnie wyzywać i opluwać - opowiadał w programie "Kawa na ławę" poseł Ruchu Palikota. Robert Biedroń opisał, czego miał doświadczyć podczas sobotniej demonstracji kibiców w Warszawie. Sprawę zbada policja.
Biedroń stwierdził, że w sobotę, kiedy wracał ok. godz. 17 z Sejmu, "miał do czynienia z frustracją kibiców". - Zostałem przez nich osaczony. Zaczęli mnie wyzywać, opluwać - powiedział poseł Ruchu Palikota. Mimo to - jak zaznaczył - funkcjonariusze, którzy eskortowali kibiców, nie zareagowali. Policja stała z boku, i kiedy zapytałem policjanta, dlaczego nie reagują, odpowiedział, że on jest tutaj od eskortowania kiboli, a nie od reagowaniaRobert Biedroń
- Policja stała z boku, i kiedy zapytałem policjanta, dlaczego nie reagują, odpowiedział, że on jest tutaj od eskortowania kiboli, a nie od reagowania - powiedział Biedroń. Wcześniej o incydencie tym mówił w audycji w Radiu Zet "Siódmy Dzień Tygodnia".
Pytany o tę sytuację rzecznik komendanta stołecznego policji mł. insp. Maciej Karczyński poinformował, że komendant stołeczny policji Mirosław Schossler polecił wyjaśnić sprawę.
Policja: było spokojnie
Jednocześnie podsumował niedzielną demonstrację kibiców w Warszawie. Bilans - jeden wniosek o ukaranie skierowany do sądu oraz dwie osoby zatrzymane za naruszenie nietykalności cielesnej policjantów. Były one nietrzeźwe. Policjanci wystawili również sześć mandatów za wykroczenia.
- Oceniamy, że generalnie było spokojnie - podsumował Karczyński.
Innego zdania jest Biedroń. W jego opinii, to, co się stało w sobotę, to dowód, że nasz kraj nie jest przygotowany na Euro 2012. - Obawiam się, że jeśli przyjadą mieszkańcy innych krajów i dorwą ich nasi kibice, to niestety ta sytuacja może się powtórzyć - stwierdził poseł Ruchu Palikota.
W sobotę na ulicach Warszawy w proteście przeciw odwołaniu meczu o Superpuchar demonstrowali kibice Legii Warszawa. Kilkuset fanów stołecznego klubu przeszło po południu sprzed stadionu przy ul. Łazienkowskiej pod Stadion Narodowy. Swój, zapowiadany na ten sam dzień protest w stolicy odwołali w ostatniej chwili kibice Wisły Kraków - drugiego z zespołów, który miał na Narodowym walczyć o Superpuchar.
mac/iga
12:25 12.2.2012 / TVN24, PAP
Zobacz komentarze (341)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· 500 osób pod Narodowym. "Staruch": Zakpiliśmy z policji


Więcej informacji
· Ultimatum Iranu: 2 godz. Zachód złożył propozycje
· "Szkoda czasu. Czuję się Polakiem"
· Euro w komunikacji: objazdy, nowe linie i metro całą dobę
· Czarne chmury nad Atenami. "Grexit" na ustach wszystkich
· Kaczyński: Nie mam nic przeciwko Rosjanom w Bristolu
Następne »
« Poprzednie
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »