
Najnowsze
Dwa "wyskoki" Gortata. Słońca górują nad KaliforniąPolak zaczął, koledzy skończyli
![]()
Marcin Gortat najlepszy w drużynie nie był, ale w pierwszych fragmentach i w 3. kwarcie spotkania z Sacramento Kings pokazał wielką koszykówkę i pomógł swoim "Słońcom" z Phoenix w przekonującym zwycięstwie 98:84 na terenie rywala. Do formy powrócił zaś mistrz NBA Dirk Nowitzki, który kilkanaście sekund przed końcem ciężkiego spotkania z Portland Trail Blazers przypieczętował swoim rzutem zwycięstwo Dallas Mavericks 97:93.Phoenix Suns to w tym momencie jedna z najbardziej chimerycznych drużyn w lidze, bo zdarzają jej się mecze świetnie (jak zwycięstwo nad "Celtami" w Bostonie), ale też wyjątkowo słabe, gdy żaden z zawodników nie potrafi konstruować gry i pudłuje prawie wszystko.
Więcej niż liczby
Na szczęście dla Marcina Gortata i fanów koszykówki w Arizonie w sobotnią noc podopieczni Alvina Gentry odegrali ten pierwszy scenariusz, a ważna rola do odegrania tradycyjnie już spoczywała na centrze z Łodzi.
W 1. kwarcie to od podań do Polaka rozgrywający Steve Nash zaczął konstruować akcje "Słońc". Gortat rzucił dzięki nim 7 punktów i zanotował 2 bloki. Pierwszy z nich zafundował zresztą wschodzącej gwieździe NBA, Damarcusowi Cousinsowi już w 1. akcji, jaką poprowadziło Sacramento.
Zapowiadało to duże emocje, ale też i kłopoty, jakie rywale mieli mieć w tym meczu z Polakiem. Gortat tym razem nie rzucał i nie zbierał najwięcej, ale świetnie radził sobie w obronie i jego 15 punktów, 7 zbiórek i 4 bloki nie w pełni pokazują wkład, jaki wniósł w zwycięstwo odniesione w Kalifornii.
Do określenia go najlepiej pasuje krótki okres 2 minut w 3. kwarcie meczu. Wtedy w Gortata wstąpiła niesamowita energia i "Polski młot" trafił 3 kolejne rzuty z gry (po 2 asystach Nasha i jednej solowej akcji) i zablokował jednego z rywali, a Phoenix w rezultacie objęło komfortowe prowadzenie 73:60, którego nie oddało już do końca.
Phoenix wciąż jednak ma słaby bilans w lidze (12 zwycięstw i 15 porażek).
Dirk na posterunku
Powoli o swoich problemach zapominają za to obecni mistrzowie NBA. Dallas Mavericks wygrali na własnym boisku po niesamowicie zaciętym meczu z Portland Trial Blazers 97:93, ale wynik został ustalony dopiero po 2 dogrywkach. Nowitzki w końcy błysnął i swoje ostatnie punkty w meczu (łącznie 20 i 9 zbiórek) zdobył 17 sekund przed końcem po swoim firmowym zagraniu - tzw. "opadającym" rzucie.
Wyniki sobotnich meczów:
Charlotte Bobcats - Los Angeles Clippers 86:111
Indiana Pacers - Denver Nuggets 109:113
Cleveland Cavaliers - Philadelphia 76-ers 84:99
Minnesota Timberwolves - New York Knicks 98:100
Ne Jersey Nets - San Antonio Spurs 89:103
Dallas Mavericks - Portland Trial Blazers 97: 94
Milwaukee Bucks - Orlando Magic 94:99
Sacramento Kings - Phoenix Suns 84:98
Czołówka Konferencji Zachodniej (zw.-por., proc. wygranych):
1. Oklahoma 21-6, .778
2. LA Clippers 17-8, .680
3.[...]
9:05 12.2.2012 / tvn24.plDalsza część tekstu
(1/2)
Więcej na ten temat :
· Bez draftu, po Harvardzie. Przyćmił Bryanta
![]()
· Gortat wciąż błyszczy.
"Daję z siebie 110 procent"
![]()

Więcej informacji
· 800 tys. kibiców w stolicy. Gdzie się zmieszczą?
· "Reprezentacja Rosji musi wiedzieć, że będzie 10 czerwca"
· Rosjanie jednak w Bristolu. "Szczęśliwie padło na nas"
· Nie znaleźli zwłok dziennikarza
· Internauci: Minister Mucha wybiegła przed szereg
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

