Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Z ostatniej chwili: Minister zdrowia złożył wniosek do premiera o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza
Nieoficjalnie: wniosek ma związek z kłopotami z kontraktowaniem usług medycznych
Graś: Wniosek wpłynął. Premier będzie go analizował i w stosownym czasie podejmie decyzję
Kultura
Polak z World Press Photo.
U nas nie chcieli jego zdjęć
Lazar: do dziś nie mam w polskich gazetach publikacji
2:09 (13788 kB)
oglądaj / pobierz
- Najpierw zaniemówiłem, a potem krzyczałem z radości - Tomasz Lazar zdradza nam, jak zareagował na wiadomość, że dostał nagrodę w najbardziej prestiżowym konkursie fotograficznym na świecie - World Press Photo. Zwycięskie zdjęcie zamieszek na Wall Street wybrał spośród 1,5 tys. tych, które tam zrobił, i wysłał je na konkurs po raz pierwszy w życiu. - Tym bardziej jestem dumny, bo wcześniej duże polskie tygodniki odmówiły ich publikacji - mówi nam.
27-letni Tomasz Lazar dostał w tegorocznym World Press Photo drugą nagrodę w kategorii zdjęcie pojedyncze "People in the News". Na jego fotografii widać kobietę zatrzymaną podczas manifestacji w nowojorskim Harlemie.
- Był 21 października ub.r. i środek nowojorskich zamieszek. Pod ścianą komisariatu policji w Harlemie zobaczyłem dziewczynę, która krzyczy i zza barierki ustawionej przez policję postanowiłem uchwycić te silne emocje. Zdjęcie pokazuje aspekt protestu, dlatego jest najmocniejsze - mówi autor w rozmowie z tvn24.pl.
Fotografia to część całej serii 1,5 tysiąca zdjęć, które Lazar zrobił w Nowym Jorku. Pracował nad materiałem 3 tygodnie i gdy pokazał je po powrocie do Polski kolegom fotografom usłyszał same komplementy. - Takiego materiału z zamieszek na Wall Street jeszcze nie widzieliśmy. Są świetne - zachwycali się.
Był 21 października ub.r. i środek nowojorskich zamieszek. Pod ścianą komisariatu policji w Harlemie zobaczyłem dziewczynę, która krzyczy i zza barierki ustawionej przez policję postanowiłem uchwycić te silne emocje. Zdjęcie pokazuje aspekt protestu, dlatego jest najmocniejsze.Tomasz Lazar
Myślał, że kolega z niego żartuje
Nabrał więc pewności, by pokazać je dalej. Dokonał wyboru 20 najlepszych i wysłał je na konkurs WPP. Jury konkursu wybrało tylko jedno z nich, a potem je nagrodziło.
- Siedziałem rano przed komputerem i czekałem na wyniki konkursu. Serwery organizatora zostały wyłączone, bo wgrywali nagrodzone zdjęcia. Około godziny 11 kolega, który ze mną przy tym był, woła, że jestem na stronie. Myślałem, że robi sobie ze mnie jaja. Gdy zobaczyłem swoje nazwisko zaniemówiłem. A potem zacząłem krzyczeć z radości. Kolega zresztą też - opowiada fotograf.
Cieszył się tym bardziej, że po raz pierwszy wysłał swoje prace na World Press Photo, a tu od razu nagroda. - To spełnienie moich marzeń. Gdy 6 lat temu zaczynałem być fotoreporterem pomyślałem, że kiedyś fajnie by było wygrać coś w tym konkursie - zapewnia.
Tym bardziej docenia to wyróżnienie, że nie planował robienia zdjęć w Nowym Jorku. Pojechał tam na prestiżowe warsztaty fotograficzne Eddie Adams Workshop, na które zgłoszenia przysyłają tysiące ludzi z całego świata. Lazar też wysłał tam swoje portoflio. Został wybrany, jako jedyny Polak, wraz z setką innych fotoreporterów m.in. z z Indii, Rosji, USA. Siedział na zajęciach, które trwały od rana do nocy, gdzie wykładali najlepsi fotografowie i fotoedytorzy, m.in. z "New York Timesa", gdy dowiedział się o zamieszkach.
Do koczujących pikietujących pobiegł z aparatem dopiero wtedy,[...]
13:29 10.2.2012 / tvn24.pl
Dalsza część tekstu
(1/2)
Zobacz komentarze (72)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· "Żywy obraz odwagi zwyczajnych ludzi"


Więcej informacji
· Nowosielski, fortepian Paderewskiego i duchy
· Osiecka zasiadła w Rucianem-Nidzie
· Matka Boska z mydelniczek stanęła w Poznaniu
· Piękno odpadów
na Grand Press Photo

· Przerwane zdjęcia do "Wałęsy"
Następne »
« Poprzednie
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »