
Najnowsze
Dlaczego podeszli do lądowania? Ostatnie słowa załogi Tu-154MUjawniono stenogram z czarnych skrzynek
8:45 (8043 kB)
oglądaj / pobierz
- Prawdopodobnie nic z tego nie będzie - mówił pilot Arkadiusz Protasiuk na kwadrans przed katastrofą prezydenckiego samolotu Tu-154M. - No to mamy problem - odpowiadał stojący w kokpicie Mariusz Kazana, szef protokołu dyplomatycznego MSZ. M.in. takie treści zawiera ujawniony dziś zapis jednego z rejestratorów lotu znajdującego się na pokładzie prezydenckiego Tupolewa, który 10 kwietnia rozbił się pod Smoleńskiem. Ze stenogramu nie wynika, że ktoś spoza załogi wydał polecenie lądowania.ZOBACZ CAŁOŚĆ STENOGRAMU PRZEKAZANEGO PRZEZ ROSJAN - link do dokumentu
ZOBACZ STENOGRAM - spisany przez redakcję
Jak czytać czarne skrzynki
Ujawniony w poniedziałek stenogram rozpoczyna się od wydarzeń w kokpicie z godziny 8:02 i 48 sekund (czasu polskiego). Już od samego początku w stenogramie pojawiają się osoby, które oznaczone są literką A (nieokreślony rozmówca). Specjalistom udało się odszyfrować niektóre ich słowa, jednak wiele wypowiedzianych przez nich zdań, określono jako niezrozumiałe. Na podstawie opublikowanego dziś stenogramu nie można więc stwierdzić, czy poza dowódcą Wojsk Powietrznych gen. Andrzejem Błasikiem i Mariuszem Kazaną (dyrektor protokołu dyplomatycznego MSZ), w kokpicie był ktoś jeszcze spoza załogi. Nie udało się też rozszyfrować wszystkich słów gen. Błasika i dyrektora Kazany.
"To będzie... makabra będzie"
O godzinie 8:04 i 14 sek. czasu polskiego niezidentyfikowana osoba mówi w kabinie Tu-154M: "To będzie... makabra będzie. Nic nie będzie widać". Ten wątek nie ma kontynuacji aż do godz. 8:11 i 1 sek., gdy padają słowa drugiego pilota Roberta Grzywny: - Nie, no ziemię widać... Coś tam widać... Może nie będzie tragedii.To będzie... makabra będzie. Nic nie będzie widać.niezidentyfikowany głos o godz. 8:04 i 14 sek.
O godz. 8.10 kapitan samolotu Arkadiusz Protasiuk poprosił załogę o dane do lądowania, obrano kurs na pas startowy. Drugi pilot mjr Robert Grzywna zameldował, że w zbiorniku jest około 11 ton paliwa. Do rozmowy włącza się wieża kontroli lotów z Mińska, która zaleca kontynuację lotu na wysokości 7500 metrów.
O 8.11 mjr Grzywna mówi: "nie, no ziemię widać... coś tam widać... Może nie będzie tragedii...".
O 8.13 słychać głos stewardessy Barbary Maciejczyk: "A nie mówiłam, że ja?".
O godzinie 8:14 kontroler ruchu lotniczego z Mińska przekazuje załodze informację o złej pogodzie w Smoleńsku (mgła - 400 metrów).
Jeśli nie wylądujemy, odejdziemy
O 8:17 i 43 sek. dowódca załogi mówi: "Nieciekawie, wyszła mgła, nie wiadomo, czy wylądujemy". - A jeśli nie wylądujemy, to co? - pyta niezidentyfikowany rozmówca. - Odejdziemy - odpowiada Protasiuk.
O 8.18 padają niezidentyfikowane słowa, po których inna osoba (nie wiadomo czy z załogi, czy spoza) pyta: "Jaką informację już posiadamy (niezr.) z Warszawy?". "Koło siódmej" - to kolejne zarejestrowane słowa. Potem znów pytanie: "Ile mamy paliwa?"; mjr Grzywna odpowiada: "mamy około 13-12,5 tony". Wówczas padają nieodszyfrowane słowa, po których drugi pilot mówi: "Da radę!". Dowódca załogi mówi: Nieciekawie, wyszła mgła, nie wiadomo, czy wylądujemy
- A jeśli nie wylądujemy,[...]
19:41 1.6.2010 / tvn24.pl, PAPDalsza część tekstu
(1/6)
Więcej na ten temat :
· O 100 metrów za nisko

· Czempiński: Nie było nacisku na pilotów

· Pilot Tu-154M: Mógł rozpaść się silnik

· Tak wyglądały ostatnie chwile prezydenckiego lotu

· "Dlaczego schodzili poniżej 100 m?", "Byli poniżej ścieżki"


Więcej informacji
· Egzorcysta:
15-latkę mogli porwać na seksimprezy
· Związkowcy pikietują. Prezydent "rozważa spotkanie"
· "Wbrew interesom państwa". Ostry spór o polska.pl
· Polacy chcieli więcej konsulów. Mińsk "nie reaguje na prośby"
· Zmęczeni zgodnie z planem. "Jest to wkalkulowane"
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

