Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Pilot Millera niewinny. "Mam żal za ponadsześcioletni proces"
Miller: Temida się nie pomyliła
1:19 (1289 kB)
oglądaj / pobierz
- Wiedziałem, że nic złego nie zrobiłem - oświadczył ppłk Marek Miłosz (pilot śmigłowca Mi-8, który w grudniu 2003 r. awaryjnie lądował z premierem Leszkiem Millerem na pokładzie). Wojskowy został w poniedziałek uniewinniony od zarzutu sprowadzenia katastrofy lotniczej. - Bardzo się cieszę. Temida czasem się myli, ale tym razem mam pewność, że się nie pomyliła - skomentował ten wyrok Leszek Miller.
Mam żal do prokuratury za ten ponad sześcioletni proces. Oczywiście można powiedzieć, że oni to robią z urzędu, ale nie trzeba było tak obstawać przy tym oskarżeniu. Sprzęt, którym dysponujemy bardzo szanuję, ale ma on już ponad 30 lat.ppłk Marek Miłosz
Dzisiejszy wyrok Wojskowego Sądu Okręgowego jest nieprawomocny. Po słowach "niewinny" na sali rozległy się oklaski - brawa biło kilkunastu żołnierzy i oficerów w lotniczych mundurach - kolegów Miłosza z jego eskadry śmigłowców, rodzina pilota oraz b. oficer BOR z ochrony Leszka Millera, który leciał tamtego dnia z Miłoszem.
Prokuratura domagała się dla podpułkownika kary roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata i 4,5 tys. zł grzywny. Obrona wnosiła o uniewinnienie. Marek Miłosz został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku oraz o umyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy. Po wyroku prokurator Ireneusz Szeląg poinformował, że "wysoce prawdopodobna" jest apelacja. - Decyzję podejmiemy po analizie pisemnego uzasadnieni - dodał.
Pilot: Mam żal
- Mam żal do prokuratury za ten ponadsześcioletni proces. Oczywiście można powiedzieć, że oni to robią z urzędu, ale nie trzeba było tak obstawać przy tym oskarżeniu. Sprzęt, którym dysponujemy bardzo szanuję, ale ma on już ponad 30 lat - mówił ppłk Miłosz dziennikarzom po ogłoszeniu wyroku. Dziękował też za wsparcie rodzinie, kolegom oraz swoim dowódcom, którzy pozwolili mu powrócić do latania od razu po tym, jak zakończył leczenie po wypadku - niezależnie od trwającego procesu. - Wiedziałem od początku, że nic złego nie zrobiłem - dodał pilot.
Klich: Pilot w sposób brawurowy uniknął katastrofy
Z uniewinnienia pilota zadowolony jest minister obrony Bogdan Klich. - Przyjąłem tę informację z zadowoleniem, ponieważ ppłk Miłosz to jeden z najlepszych pilotów śmigłowcowych; w sposób brawurowy uniknął katastrofy. Należy mu się pochwała, nie nagana i postępowanie sądowe w tej sprawie przyznało mu rację - powiedział minister dziennikarzom w podwarszawskim Sulejówku.
Miller: Jego koszmar się skończył
- Jego koszmar się skończył - mówił tuż po wyroku Miller. Były premier jeszcze raz podkreślił, że gdyby dziś miał wybierać pilota, z którym miałby gdziekolwiek lecieć, "zawsze wybrałby Miłosza". - Ten uniewinniający wyrok satysfakcjonuje pułkownika, ale i nas wszystkich, którzy byli wtedy na pokładzie i którzy zawdzięczają mu życie - zaznaczył.
Silniki padły
Według prokuratury,[...]
15:48 22.3.2010 / PAP, TVN24
Dalsza część tekstu
(1/3)
Zobacz komentarze (59)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· Prokuratura chce roku więzienia dla pilota Millera


· Miller: bylibyśmy już na cmentarzu


Więcej informacji
· Poleciały butelki i kamienie. Cięcia i tak przyjęte
· Houston utonęła w wannie?
· Narkotyki, toksyczna miłość, bankructwo i śmierć
· Śniadek: Najpierw umowy śmieciowe, potem emerytury
· Eksplodował piec. Mężczyzna ciężko ranny
· Pierwszy polski satelita. Cel? Samozniszczenie
Następne »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »