Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Jest gol. I go nie ma
21. kolejka Ekstraklasy

Derby Śląska między Piastem Gliwice a Polonią Bytom rozegrano w Wodzisławiu. Ten miszmasz udzielił się także sędziemu spotkania Mirosławowi Góreckiemu. W 48. minucie najpierw uznał gola na 2:0, wskazał na środek, ale zanim gwizdnął skonsultował się z sędzią technicznym i... bramkę anulował. Mimo to, Piast i tak wygrał. Ale tylko jedną bramką.
Meczem z Polonią piłkarze Piasta zakończyli "sesję wyjazdową" spowodowaną brakiem podgrzewanej murawy w Gliwicach i w kwietniu będą już gościli rywali naprawdę na swoim stadionie.
Wyrównana walkaMyślę, że mecz mógł się podobać. Obie drużyny stworzyły dużo sytuacji podbramkowych. Drużyna Piasta była dzisiaj bardziej zdeterminowana i bardziej zależało jej na zwycięstwieJurij Szatałow, trener Polonii Bytom
Takiej właśnie postawy mojego zespołu się spodziewałem i mam nadzieję, że w kolejnych meczach piłkarze zagrają z takim samym zaangażowaniem. W ciągu minionych kilku dni wykonaliśmy kawał roboty, nie tylko fizycznej, ale przede wszystkim mentalnej. Dziś zespół wyszedł na boisko po to, by wygrać. Tym jednym zwycięstwem nie możemy się jednak zachłysnąćRyszard Wieczorek, trener Piasta
Gliwiczanie od początku grali z wielką determinacją, zgodnie z hasłem kibiców, że "ten mecz musimy wygrać". Już po 12 minutach gospodarze wyszli na prowadzenie. Kamil Wilczek zabrał piłkę Tomaszowi Nowakowi jeszcze na połowie bytomian i umieścił ją w bramce rywala. - I tak trzymać - krzyknął trener Piasta.
Goście potrzebowali kwadransa, by się otrząsnąć po tym ciosie. Potem coraz częściej starali się zagrozić Rafałowi Kwapiszowi, ale gliwicki bramkarz musiał praktycznie interweniować tylko raz - po rzucie wolnym Marka Bazika. Pierwszą połowę mocnym akcentem zakończyli podopieczni trenera Wieczorka. W 39. minucie silny strzał Jakuba Biskupa z niewielkiej odległości obronił Wojciech Skaba.
Gol, którego nie ma
Gliwiczanie chcieli po przerwie szybko rozstrzygnąć losy spotkania, bo zaatakowali z impetem. I po czterech minutach cieszyli się, ale przedwcześnie. - Bramkarz Polonii wybijając piłkę trafił w stojącego przed nim Mariusza Zganiacza, a z prezentu znowu skorzystał Wilczek. Arbiter najpierw bramkę uznał, a po konsultacji z sędzią technicznym - zmienił decyzję. Dlaczego? Nie wiadomo.
Mimo to gospodarze parli do przodu, spychając polonistów do defensywy. Trener bytomian zareagował zmianami, poprawiając siłę ofensywną swojej drużyny. Pomogło to o tyle, że pod bramką gospodarzy kilka razy zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Rafał Kwapisz nie skapitulował i piłkarze Piasta, grający bez pauzującego za kartki napastnika Sebastiana Olszara, przerwali serię 11 ligowych meczów bez wygranej.
Piast Gliwice - Polonia Bytom 1:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Kamil Wilczek (12).
Żółta kartka - Piast Gliwice: Kamil Wilczek, Mariusz Muszalik. Polonia Bytom: Peter Hricko, Adrian Klepczyński, Lukas Killar, David Kotrys, Marcin Radzewicz, Maciej Bykowski.
Sędzia: Mirosław Górecki (Katowice).[...]
18:06 21.3.2010 / tvn24.pl, PAP
Dalsza część tekstu
(1/2)
Zobacz komentarze (1)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· Lech ściga Wisłę.
W nowych koszulkach



· Czas Bakero dobiega końca


Więcej informacji
· Poleciały butelki i kamienie. Cięcia i tak przyjęte
· Obraniak zagrał koncert. Bez litości dla starego klubu
· Sensacja na San Siro. Ostatni zgasili Inter
· Lekarz: Adele będzie pięknie śpiewać przez długie lata

« Poprzednie
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »