nie było sensacji w Dusseldorfie Władimir Kliczko przeważał przez 12 rund, ale Amerykanina Eddiego Chambersa znokautował dopiero na 15 sekund przed końcem. W maju jego brat, Witalij, skrzyżuje rękawice z Polakiem - Albertem "Dragonem" Sosnowskim.
Przewaga Ukraińca (było to dla niego 54. zwycięstwo w 57. pojedynku) nie podlegała dyskusji. Chambers (druga porażka w karierze) ograniczał się do komicznych czasami zagrań. Wchodził między nogi Kliczki i próbował go wywrócić. 2 razy udało mu się nawet przewrócić rywala, ale decydujący cios (dosłownie) należał do Kliczki. Ocknął się Nokaut wyglądał dość nieprzyjemnie - Amerykanin zawisł twarzą w dół na linach, ale po chwili się ocknął. Władimir zaliczył 47. KO w karierze. Czy jego śladami pójdzie brat Witalij? Okazję będzie miał w maju, również w Niemczech. Na stadionie w Gelsenkirchen zmierzy się z ALbertem "Dragonem" Sosnowskim. kcz/iga 7:02 21.3.2010 / tvn24.pl