Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Z ostatniej chwili: Grecki parlament zaaprobował program oszczędnościowy
Przyjęcie planu oszczędnościowego było warunkiem uzyskania kolejnej transzy pomocy m.in. od UE
Najważniejsze
Kwaśniewski: zima i PO kradną demokrację
"Idealny prezydent już był"
0:26 (546 kB)
oglądaj / pobierz
PO chce zmonopolizować polską scenę polityczną, jednak lekarstwem na to nie będzie koalicja PiS-SLD - uważa były prezydent Aleksander Kwaśniewski - To teraz niemożliwe, za dużo jest różnic. A zdolność koalicyjna PiS jest zerowa - uznał w programie "Piaskiem po oczach".
Kwaśniewski skrytykował słowa premiera podczas podsumowania dwulecia rządów, który ostrzegał opozycję, że "wyginie jak dinozaury". - To groźba w polityce karalna. Myśl, że z opozycją należy rozmawiać, ma sens. Ale już w drugim zdaniu nazywać ją dinozaurami, które lepiej, żeby wyginęły, to już jest nieatrakcyjne - podsumował. Zdaniem byłego prezydenta, oferta współpracy ze strony szefa rządu, to próba podzielenia się z opozycją odpowiedzialnością za cięcia wydatków i nie wróżył on jej powodzenia.
Kwaśniewski wykluczył też możliwość koalicji PiS z SLD. - W sprawach konkretnych współpraca jest możliwa. Ale biorąc pod uwagę zaszłości historyczne, różnice światopoglądowe i w programach - nie może to być koalicja - uważa. Ponadto, jak dodał "zdolność koalicyjna PiS jest zerowa".
"PO uczyniła wszystko, żeby scenę polityczną zmonopolizować"
Były prezydent opowiedział się też za silną opozycją. - Polska powinna mieć system wielo- , nie dwupartyjny. Musi być miejsce na lewicę, prawicę i stronnictwo chłopskie. A PO uczyniła wszystko, żeby scenę polityczną zmonopolizować - uważa Kwaśniewski.
Według ostatniego sondażu PO zbliża się do 60 procent poparcia. - Gdzie jest limit, 101 procent? Groźba monopolu jest całkiem realna, bo nikt do tego stopnia nie chciał polityki hegemonizować, SLD nigdy nie był frontem jedności narodu. Im więcej PO będzie zgarniała, tym gorzej dla wszystkich - ocenił.
Tusk woli być prezydent-makerem
Pytany, czy jego zdaniem Donald Tusk zrezygnował z walki o prezydenturę w tym roku być może po to, żeby wystartować za pięć lub 10 lat, odparł: - Ktoś, kto planuje polityczną przyszłość na 10 lat, jest ambitny, ale naiwny. Tusk, nawet jeśli będzie pełnił funkcję premiera jeszcze parę lat, zakończy swoją działalność jako zupełnie młody człowiek. Chyba, że planuje karierę jak Łukaszenko lub Nazarbajew - dodał.
Według Kwaśniewskiego, szef rządu zrezygnował z prezydenckiego wyścigu, bo "jest zadowolony z tego co ma". - Woli być prezydent-makerem, niż prezydentem - ocenił. Co do kandydata na prezydenta z PO, to Kwaśniewski stawia na Bronisława Komorowskiego. - Jeśli poważnie traktujemy propozycje dotyczące zmian konstytucji i podporządkowania prezydenta rządowi i premierowi, to nie jest to pod Radosława Sikorskiego, który mówi o prezydenturze eksportowej, ambitnej, budującej kontakty. Czy ten prezydent podlegałby szefowi MSZ? - pytał.
"Idealny prezydent już był"
Pytany o kampanię prowadzoną przez SLD,[...]
20:50 19.3.2010 / TVN24
Dalsza część tekstu
(1/2)
Zobacz komentarze (144)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· "Nie jesteśmy genialni"


· "Młodzi w PiS i SLD chcą władzy, szukają więc szansy"


Więcej informacji
· Poleciały butelki i kamienie. Cięcia i tak przyjęte
· Śniadek: Najpierw umowy śmieciowe, potem emerytury
· Eksplodował piec. Mężczyzna ciężko ranny
· Pierwszy polski satelita. Cel? Samozniszczenie
· Hotel stanął w ogniu
· "Mamy tragedię narodową" i "pasztet"
Następne »
« Poprzednie
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »