Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Kurski zapłacił mandat.
Za mały
przekroczył dozwoloną prędkość o 77 km/h
0:31 (684 kB)
oglądaj / pobierz
Jacek Kurski znowu za mocno nadepnął pedał gazu. Za przekroczenie dozwolonej prędkości o niemal 80 km/h europoseł dostał mandat opiewający na 360 zł. Jak wykazuje jego rzecznik, zapłacił, ale okazuje się, że za mało. - Powinien otrzymać ponad 400 zł kary, a na mandacie powinna znaleźć się informacja o 10 punktach karnych - powiedział w TVN24 wiceszef stołecznej drogówki Wojciech Pasieczny.
- Jest to naruszenie obowiązujących przepisów - ocenił Wojciech Pasieczny. Według niego, zgodnie z taryfikatorem grzywien za wykroczenia drogowe, za jazdę z prędkością przekraczającą dozwoloną o ponad 50 km/h, posłowi należało się 400-500 zł kary. Dodał, że na zdjęciu dowodu wpłaty tego nie widać, ale na samym mandacie powinna się znaleźć także adnotacja o 10 punktach karnych.
Prawie 80 km/h za szybko
Fotoradar zrobił zdjęcie auta pędzącego 127 km/h w miejscu, w którym ograniczenie wynosiło 50 km/h, 4 listopada 2009 roku. O tym, że kierował nim eurodeputowany Jacek Kurski, funkcjonariusze straży miejskiej przekonali się później, bo ustalenie jego tożsamości wymagało czasu.
- Straż gminna z Człuchowa poprosiła policję o pomoc w potwierdzeniu tożsamości kierowcy, który przekroczył prędkość, bowiem samochód zarejestrowany był na kobietę. Komenda Miejska Policji w Gdańsku potwierdziła, że kierującym jest europoseł Jacek K. - powiedział TVN24 Dariusz Kłudka z Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie.
Szybka jazda w tym miejscu mogła się dla Kurskiego źle skończyć. Jak mówią policjanci, na znajdującym się tam przejeździe kolejowym bardzo często psują się rogatki, a jego stan techniczny pozostawia wiele do życzenia.
Płaci mandaty i grozi
Polityk PiS nie zaprzeczał informacjom o popełnionym wykroczeniu. Wręcz przeciwnie, jego rzecznik prasowy wysłał do mediów zdjęcie dowodu wpłaty za mandat, który poseł dostał za jazdę w Człuchowie. Zależy mu bowiem przede wszystkim na obronie Kurskiego przed zarzutami, jakoby nie płacił za swoje drogowe wybryki.
"Niektóre media w swoich relacjach podawały nieprawdziwe informacje, że w sytuacjach naruszenia przepisów drogowych Jacek Kurski zawsze zasłania się immunitetem. Zarówno w tym, jak i w poprzednich przypadkach, poseł Jacek Kurski nie zasłaniał się immunitetem" - napisał Jacek Szczudło. I mocno pogroził palcem nierzetelnym dziennikarzom: "W związku z powyższym pragnę powiadomić, że wszystkie redakcje, które będą powielały nieprawdziwe informacje dotyczące posła Jacka Kurskiego, zostaną przez niego pozwane za naruszanie jego dóbr osobistych, tak jak to miało miejsce w przypadku dziennika >Fakt>". W styczniu eurodeputowany pozwał tabloid za artykuł zatytułowany: "Najbardziej leniwy poseł w Europie".
Kurski znowu w tarapatach
Jacek Kurski już wcześniej dał się poznać jako kierowca o ciężkiej nodze. W październiku ubiegłego roku w Olsztynie jechał z prędkością 110 km/h w miejscu, gdzie ograniczenie wskazywało 70. Natomiast w listopadzie 2008 roku policja zatrzymała Kurskiego za to, że pędząc krajową siódemką, podczepił się pod policyjny konwój.
ŁUD/tr
http://agencja.[...]
10:40 20.3.2010 / TVN24
Dalsza część tekstu
(1/2)
Zobacz komentarze (885)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· Podwójny pech Jacka Kurskiego


· Policyjna pogoń za Kurskim


Więcej informacji
· Poleciały butelki i kamienie. Cięcia i tak przyjęte
· Eksplodował piec. Mężczyzna ciężko ranny
· Pierwszy polski satelita. Cel? Samozniszczenie
· Hotel stanął w ogniu
· "Mamy tragedię narodową" i "pasztet"
· Z każdym dniem będzie cieplej. Odwilż jeszcze w lutym
Następne »
« Poprzednie
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »