Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Dopalacz jak narkotyk. Policja jest bezradna
Prosto z Polski
5:02 (4720 kB)
oglądaj / pobierz
Na polskim rynku pojawił się nowy, silnie uzależniający i mocno rujnujący zdrowie środek. Nie podajemy jego nazwy, żeby nie robić reklamy. W Polsce można nie tylko legalnie kupić ten "dopalacz", ale nawet dostać na niego fakturę. Policja rozkłada ręce, bo nic nie może zrobić.
Na polskim rynku ten specyfik jest legalny i przynajmniej od roku dostępny bez najmniejszego problemu. Klientów nie informuje się tylko o jednym: że prawdopodobnie kupują śmierć. Po jego zażyciu tylko w Europie odnotowano już kilka przypadków śmiertelnych.
Już w zeszłym roku Izrael i Szwecja wprowadziły ten narkotyk na listę środków zakazanych. Nad podobnym krokiem zastanawiają się władze Danii, Wielkiej Brytanii, Australii oraz Nowej Zelandii.
"Mają niesamowite, euforyczne przeżycia"

Niewątpliwie jest to bardzo mocny środek i działa bardzo pobudzająco na cały organizm. Automatycznie wzrasta temperatura ciała (to już pierwsze zagrożenie), może łatwo dojść do odwodnienia lub do przegrzania organizmu, do wylewu czy do zawału.Małgorzata Zembowicz, terapeutka od uzależnień
Ukryta kamera TVN24 odwiedziła jeden z warszawskich sex shopów, w którym sprzedaje się ten środek. - Niektórzy to zażywają, mówią, że mają niesamowite, euforyczne przeżycia po tym - mówi sprzedawca. I wyznaje, że jego klienci często wracają po ten specyfik. - Podejrzewam, że bardzo to musi uzależniać. Także uwaga na to - przestrzega.
Mimo to, mężczyzna był gotów sprzedać ten niebezpieczny środek bardzo młodemu człowiekowi.
- Niewątpliwie jest to bardzo mocny środek i działa bardzo pobudzająco na cały organizm - tłumaczy Małgorzata Zembowicz, terapeutka uzależnień. - Automatycznie wzrasta temperatura ciała (to już pierwsze zagrożenie), może łatwo dojść do odwodnienia lub do przegrzania organizmu, do wylewu czy do zawału - wylicza Zembowicz.
Policja nie może nic zrobić

Policja rozkłada ręce - tego środka nie ma na liście substancji zakazanych. Nie można zatem ścigać ani za posiadanie, ani za obrót tą substancją. - Jesteśmy bezsilni - przyznaje oficer operacyjny ze stołecznego Wydziału do Zwalczania Przestępczości Narkotykowej. Jak dodaje, policjanci co prawda monitorują strony i docierają do sprzedawców, ale nie mogą im nic zrobić, bo brakuje im narzędzi prawnych.
- Jest pułapka złudzenia legalności tego środka - mówi Małgorzata Zembowicz. Terapeutka dodaje, że wiele osób wychodzi z tego założenia, że skoro coś jest legalne, to nie może być niebezpieczne.
A rzeczywistość jest zupełnie inna. Środek ma bardzo podobne działanie do kokainy czy MDMA i bardzo szybko można go przedawkować.
tka//kdj
17:49 18.3.2010 / TVN24
Zobacz komentarze (141)
Skomentuj
Więcej informacji
· Poleciały butelki i kamienie. Cięcia i tak przyjęte
· Hotel stanął w ogniu
· "Mamy tragedię narodową" i "pasztet"
· Z każdym dniem będzie cieplej. Odwilż jeszcze w lutym
· Jeździł po plaży, zaparkował w Bałtyku
· Po tragedii na Love Parade burmistrz stracił fotel
Następne »
« Poprzednie
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »