
Najważniejsze
"K-U-S-Z-C-Z-A-K" stawia
ultimatum. I dzieli kibiców"Nie można go winić" czy "przekreślił swoje szanse"?
![]()
Jak informują brytyjskie media, Tomasz Kuszczak dostał propozycję gry w Aston Villi. Czy to efekt ultimatum jakie postawił trenerowi Alexowi Fergusonowi? Kibice "Czerwonych Diabłów" są podzieleni w opiniach o ewentualnym transferze Polaka. Przynajmniej jednak nauczyli się pisać jego nazwisko.O transferze do Villi poinformowały "Daily Mail" i lokalna "Birmingham Mail". Gazety twierdzą, że trener Martin O'Neill szuka kogoś, kto zastąpiłby dwójkę Amerykanów: 39-letniego Brada Friedela i 25-letniego Brada Guzana.
W tym sezonie Kuszczak wystąpił w 14 spotkaniach "Czerwonych Diabłów". Odkąd trafił do tego zespołu w 2006 roku, wystąpił w 49 meczach. Ostatni rozegrał dwa tygodnie temu w finale Pucharu Ligi Angielskiej, a rywalem jego zespołu była... Aston Villa (zespół Polaka wygrał 2:1).
"Taki jego los"
Gdy niedawno Edwin van der Sar, holenderski numer "1" w bramce ManU, przedłużył kontrakt o rok, Kuszczak zareagował ostro. - By się dalej rozwijać, muszę regularnie grać. Jeśli nie będzie to możliwe w obecnym klubie, znajdę sobie nowy - powiedział 27-letni Kuszczak, który grał już w Birmingham, a do 2006 roku w West Bromwich Albion.
Co na taką postawę Polaka kibice Manchesteru? "Edwin zostanie? Kuszczak zawsze będzie w takim razie numerem dwa. Taki jego los", pisze internauta "SEA" na forum unitedzone.info. "Jeżeli naprawdę tego potrzebuje, niech odchodzi. Nie mogę patrzeć na jego trzęsące się ręce", odpowiada "funkdoctorspock". "To samolubne. Chyba przekreślił swoje szanse. Ale wybronił nam kilka spotkań", uważa z kolei "mg91".
Nadzieja w "Kuszaku"
Ostrzej o Polaku piszą fani na największym forum kibiców MU - manutdtalk.com. "Zawsze jak podają mu piłkę, to drżą mi nogi. Ale nie można go winić za takie podejście. Każdy chce być nr 1", pisze "RedForceRising". "Jestem bardzo zaskoczony. A pokładałem w nim takie duże nadzieje", żali się "The Manc".
Jest jeden plus całej sytuacji - Anglicy stali się ekspertami w pisowni niełatwego dla nich nazwiska golkipera. "To nie Kuszak. K-U-S-Z-C-Z-A-K", w iście profesorskim stylu napisał "MoonUtd".
Number one?
Przyszłości Kuszczaka nie można rozpatrywać w oderwaniu od kontekstu kadry Franciszka Smudy. Ten stawia na niego, ale może to się niedługo skończyć.
Do zdrowia wrócił Łukasz Fabiański, a Smuda już wcześniej zapowiedział, że na następne zgrupowanie zaprosi Artura Boruca i to on w przyszłości powinien być nr 1.
Być może jednak regularnie grający Kuszczak to Kuszczak w bluzie nr 1 reprezentacji narodowej.
kcz/mtom/k
12:03 15.3.2010 / tvn24.pl, PAPWięcej na ten temat :
· Rooney nie może przestać
![]()
· Smuda przeprosił się z Borucem


Więcej informacji
· Mucha apeluje do prezesa PiS o odłożenie marszu
· Sportowy Mercedes za milion rozbity w stolicy
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

