Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Raport
Oscary, wariaci i "największy targ koński"
Kulisy Oscarów okiem dokumentalisty
1:22 (1472 kB)
oglądaj / pobierz
Chociaż bez statuetki, ale za to z bagażem doświadczeń i obserwacji - może równie cennych. Bartosz Konopka, którego film dokumentalny "Królik po berlińsku" był nominowany do Oscara, już pracuje nad następnym. Tym razem będzie to fabuła, dramat psychologiczny - a jednocześnie debiut młodego reżysera.
Inna kultura i inny świat - tak Amerykę z punktu widzenia "czerwonego dywanu" - wspomina w TVN24 Bartosz Konopka, który właśnie wrócił z Hollywood. Oscara przywieźć się nie udało, ale wizyta pozwoliła nawiązać nowe kontakty branżowe, znaleźć amerykańskiego dystrybutora dla "Królika", a przede wszystkim - zdobyć nowe doświadczenie.
"Największy targ koński"
Ciekawym przeżyciem było - jak opowiada - już samo przejście po słynnym czerwonym dywanie. - To największy targ koński - śmieje się Konopka. - Po obu stronach - szpalery fotografów. Przed tobą idzie dziewczyna, która niesie tablicę z imieniem, nazwiskiem i tytułem filmu. Kto chce, może fotografować - wspomina Konopka.
Ale to tylko jedna strona oscarowej ceremonii. - Jako dokumentaliści zaglądaliśmy za kulisy. Dla nas było ciekawe to, co się dzieje poza "czerwonym dywanem" - opowiada reżyser. - Tam jest masę wariatów, którzy przy okazji tego wydarzenia trzymają kartki z napisem "Chcę się umówić z Mattem Damonem" albo głoszą swoją prawdę jaki jest sens życia i świata - mówi. - Często to są wariaci, ale często to są też ciekawe postaci - dodaje.
Właśnie ta sytuacja - jego zdaniem - pokazuje prawdziwą Amerykę. - Pokazuje Amerykę złamaną poprzez złamane historie ludzi, którzy chcieliby być w mainstreamie i chcieliby być na tym czerwonym dywanie, ale nie zostali wpuszczeni, są obok - wspomina reżyser. - I to jest bardzo ciekawe spojrzeć na to z drugiej strony - dodaje.
Co po "Króliku"?
Po licznych sukcesach, jakie dotychczas odniósł "Królik po berlińsku", Konopka nie spoczął jednak na laurach. Obecnie pracuje nad debiutem fabularnym pod tytułem "Lęk wysokości". Film ma być gotowy już w wakacje lub jesienią.
To dramat psychologiczny o "spotkaniu normalności i szaleństwa". Jak ujawnia reżyser, głównym bohaterem tej historii jest chłopak, który zawodowo pracuje jako reporter telewizyjny. Pewnego dnia jego ojciec trafia do szpitala psychiatrycznego, niewykluczone, że w ten sposób świadomie chce przeszkodzić jego karierze.
- To historia intymna, międzyludzka - opowiada reżyser. W rolach głównych zobaczymy Marcina Dorocińskiego (jako syna) i Krzysztofa Stroińskiego (jako ojca).
mon/ola/k
http://www.agency.tvn.pl/
">
11:31 10.3.2010 / TVN24
Zobacz komentarze (3)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· Nawet bez Oscara "Królik" dobrze smakuje


· Szyk i 15-centymetrowe szpilki


· "Polskich królików w tym dokumencie nie ma"


· Konopka: Człowiek od królika


Więcej informacji
· Zwycięzca Oscarów jednak w polskich kinach
· Zdobywczyni Oscara : Mam 43 lata i jestem bardzo owłosiona
· Bullock dostała Oscara "za wytrwałość"?
· Bigelow bierze wszystko. Oscara dedykuje strażakom
· Nawet bez Oscara "Królik" dobrze smakuje
Więcej wiadomości »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »