
Najważniejsze
To są zwłoki Olewnikaszansa na błąd jak 1 do 187 000 000 000 000
0:48 (988 kB)
oglądaj / pobierz
Badania DNA potwierdziły, że zwłoki ekshumowane z cmentarza w Płocku należą do Krzysztofa Olewnika. - Szansa na pomyłkę jest mniejsza niż jeden do stu osiemdziesięciu bilionów. Potraktujmy te badania jako ostateczne - poinformował minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Minister sprawiedliwości podjął też decyzję o wznowieniu śledztwa w sprawie okoliczności śmierci Wojciecha Franiewskiego, szefa bandy, która porwała Olewnika.Minister podkreślił, że badania były oparte o najnowocześniejsze dostępne nauce środki badawcze. Przeprowadził je w zakładzie medycyny sądowej gdańskiej Akademii Medycznej, prof. Ryszard Pawłowski. To właśnie on przekazał informacje rodzinie Krzysztofa Olewnika. Kwiatkowski wyniki badań poznał dopiero po ich rozmowie.
- Niektóre ze śledztw urastają do rangi symbolu, przez ich pryzmat społeczeństwo ocenia pracę wymiaru sprawiedliwości. Takim symbolem ostatnich lat stała się sprawa uprowadzenia i śmierci Krzysztofa Olewnika. Jest to sprawa wyjątkowa ze względu na rodzinę, która walczy o poznanie prawdy. Wyjątkowa też ze względu na szereg błędów, na których więcej pozwolić sobie nie możemy - mówił minister.
Kwiatkowski podkreślił że badania były wyjątkowo trudne, ze względu upływ czasu i stan ekshumowanych zwłok. - Przed ekspertami stanęło zadanie o wiele trudniejsze niż przed tymi, którzy badali ciało w 2006 roku. Badania odbyły się bez presji czasu, badano nie tylko kości, ale szereg materiałów. Badania były powtarzane wielokrotne, dla absolutnej pewności - podkreślił.
Zbadali wszystko
W pierwszej kolejności przeprowadzono badania pokrewieństwa pomiędzy Ewą Olewnik i Włodzimierzem Olewnikiem a ekshumowanym mężczyzną. Ekspertyza potwierdziła z prawdopodobieństwem 99,9999999999 proc., że zwłoki należą do Krzysztofa Olewnika. - Sto procent pewności nigdy nie jest w takich badaniach osiągane. Z taką pewnością można jedynie wykluczyć pokrewieństwo. Tu możemy mówić o prawdopodobieństwie graniczącym z pewnością - tłumaczył prokurator Zbigniew Niemczyk z gdańskiej prokuratury apelacyjnej.
Dodatkowo prowadzący badania prof. Pawłowski przeprowadził badania DNA mitochondrialnego. Wykazuje ono pokrewieństwo między matką a dzieckiem. Potwierdziły one, że ekshumowany mężczyzna to syn Ewy Olewnik.
Porównano też włos znaleziony w domu Krzysztofa Olewnika z materiałami uzyskanymi od rodziców Krzysztofa Olewnika. Następnie porównano go z materiałem ekshumowanego mężczyzny. - Prawdopodobieństwo, że nie należał on do niego jest mniejsze niż jeden do stu osiemdziesięciu bilionów - powtórzył Niemczyk. Prokurator podkreślił, że ta liczba wielokrotnie przewyższa całą ludzką populację.
Biegły zawieszony
Badania potwierdziły też nierzetelność ekspertyz przeprowadzonych w roku 2006. Gdańska prokuratura postawiła zarzuty sfałszowania opinii i niedopełnienia obowiązków biegłemu, który w 2006 r. przeprowadzał badania zwłok Krzysztofa Olewnika - poinformował jej szef Zbigniew Niemczyk.
Prokurator wyjaśnił,[...]
14:01 9.3.2010 / TVN 24Dalsza część tekstu
(1/2)

Więcej informacji
· Mucha apeluje do prezesa PiS o odłożenie marszu
· "Jeszcze tydzień i bym biegał tyłem". Piłkarze przemęczeni?
· "Szkoda czasu. Czuję się Polakiem"
· Euro w komunikacji: objazdy, nowe linie i metro całą dobę
· Kaczyński: Nie mam nic przeciwko Rosjanom w Bristolu
· 800 tys. kibiców w stolicy. Gdzie się zmieszczą?
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

