
Najważniejsze
Milicja w Domu Polskim.
MSZ ma "poważne zastrzeżenia"Białorusini zatrzymali pięcioro Polaków

Białoruska milicja zatrzymała siedmioro Polaków, którzy chcieli dostać się do Domu Polskiego w Iwieńcu. Budynek przejęły w poniedziałek mińskie władze. Akcja wzbudziła "bardzo poważne zastrzeżenia" Warszawy. Do "stanowczej reakcji na wrogie akty władz Białorusi" wezwało MSZ Stowarzyszenie "Wspólnota Polska".- Wszyscy są na komisariacie w Wołożynie. Zarzuca się im, że rzekomo są poszukiwani listami gończymi. Wszystkich zatrzymano we wsi Pierwszai - powiedział działacz ZPB Andrzej Poczobut.
Kilkadziesiąt minut wcześniej Pocozbut informował, że pięciu członkom Związku Polaków na Białorusi milicja zarzuciła, że samochód, którym zmierzali do Iwieńca jest kradziony.
O godz. 16.30 Poczobut jako pierwszy informował o akcji milicji przeciwko Domowi Polskiemu w Iwieńcu.
- Przed chwilą białoruskie władze przejęły siłą w całości Dom Polski. Siłą wyciągnięto osoby z naszego związku, które były wewnątrz budynku - po prostu za ręce. Użyto przemocy wobec starszych osób, bo w trakcie dnia pracy mogli tam być tylko emeryci. Teraz budynek w całości jest pod kontrolą białoruskich władz - informował Poczobut.
Walka o Dom Polski
Według słów Poczobuta, nie wiadomo ilu dokładnie milicjantów weszło do placówki ZPB. Wiadomo na pewno, że towarzyszą im komornicy. Wiadomo również, że w chwili wejścia milicji do Domu w środku znajdowali się Polacy.
Ilu ich było, również nie wiadomo. Pewne jest, że w tym gronie znajdowała się prezes iwienieckiego oddziału ZPB Teresa Sobol.
Sam Poczobut nie dotarł do Iwieńca i wątpi, żeby w ogóle udało mu się tam dotrzeć. Już raz był zatrzymany przez milicję - jego kierowcy zarzucono posiadanie fałszywego prawa jazdy. Poczobut zmienił więc auto i jest w drodze do Iwieńca.
- To niewątpliwie bardzo mocne uderzenie w Związek Polaków - mówił Poczobut w TVN24.
Konsula nie wpuścili
Z informacji, które przekazał z kolei rzecznik MSZ Piotr Paszkowski wynika, że w Iwieńcu pojawił się także pełnomocnik białoruskiego sądu, który przejął budynek, co jednak nie oznacza przekazania tytułu własności nad nieruchomością którejkolwiek z organizacji.
Posiedzenie sądu w tej sprawie ma się odbyć 15 lutego.
Do Iwieńca udał się także polski konsul na Białorusi Marek Martinek, który jednak nie został wpuszczony do Domu Polskiego. - Z relacji konsula wiemy, że milicja rozpoczęła spis majątku, wymianę zamków w drzwiach i zapieczętowała wyjście - powiedział Paszkowski.
"Wspólnota Polska" protestuje
Przeciwko odebraniu Związkowi Polaków na Białorusi Domu Polskiego w Iwieńcu protestuje Stowarzyszenie "Wspólnota Polska", która w 2003 roku zakupiła, wyremontowała i wyposażyła Dom Polski.
"Zajęcie Domu Polskiego w Iwieńcu przez białoruskie siły specjalne jest dowodem, iż władze Białorusi nie cofają się przed użyciem przemocy wobec Polaków, którzy w tym państwie chcą swobodnie rozwijać swój język i kulturę", napisała "Wspólnota Polska" w przesłanym tvn24.pl oświadczeniu.
Żądają reakcji MSZ
Stowarzyszenie zażądało też "od władz Republiki Białorusi poszanowania praw członków polskiej mniejszości narodowej do swobodnego zrzeszania się w Związku Polaków na Białorusi".[...]
21:22 8.2.2010 / TVN24, PAPDalsza część tekstu
(1/2)
Więcej na ten temat :
· Białoruska milicja zwolniła zatrzymanych Polaków
![]()
· "Zbyt dużo pytań" ws. Polaków na Białorusi


Więcej informacji
· Poleciały butelki i kamienie. Cięcia i tak przyjęte
· Eksplodował piec. Mężczyzna ciężko ranny
· Pierwszy polski satelita. Cel? Samozniszczenie
· Hotel stanął w ogniu
· "Mamy tragedię narodową" i "pasztet"
· Z każdym dniem będzie cieplej. Odwilż jeszcze w lutym
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

