
Najważniejsze
Tusk w Katyniu. "To szyderstwo Kremla"Rosyjski historyk: Moskwa nie powie nic nowego

Zaproszenie do Katynia Donalda Tuska to ze strony Kremla zabieg, by obniżyć rangę uroczystości jedynie do szczebla premierów - takiego zdania jest Nikita Pietrow, rosyjski historyk i wiceszef stowarzyszenia Memoriał. - Dla mnie to szyderstwo Kremla - podkreślił.Ze strony Kremla nie zostanie tam powiedziane nic nowego". - Putin powie to, co mówił już we wrześniu zeszłego roku w Gdańsku - że jest to tragiczna data, łącząca dwa narody.
Z mojego punktu widzenia to szyderstwo. Śledztwo zakończono sześć lat temu, a opinia publiczna w naszych krajach do dzisiaj nie została zapoznana z jego rezultatami. Ujawniona została tylko część akt. Nie odpowiedziano na podstawowe pytania - jak i kto? Przede wszystkim - kto ponosi odpowiedzialność? Jest to kpina z rosyjskiego prawa.Nikita Pietrow
Pojednanie jest faktem. Wszak między Rosją i Polską nie ma wzajemnej wrogości. Nie można powiedzieć, że taki czy inny gest Kremla nie oznacza pojednania. Moskwa chciałaby się pojednać i zapomnieć o przeszłości. Ja uważam, że pojednanie z zapomnieniem o przeszłości nie może być szczere. Co więcej - to cynizm.Nikita Pietrow, wiceszef Memoriału
- Jest to przebiegłe posunięcie Kremla, które ma na celu obniżenie rangi uroczystości upamiętniających tę tragiczną rocznicę. Wszak na uroczystości do Katynia mógłby przyjechać prezydent Polski. A tak Kreml daje do zrozumienia, że można się ograniczyć do szczebla premierów - komentował Pietrow w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Jak mówił wiceszef Memoriału, "ze strony Kremla nie zostanie tam powiedziane nic nowego". - Putin powie to, co mówił już we wrześniu zeszłego roku w Gdańsku - że jest to tragiczna data, łącząca dwa narody - dodał.
I powiedział wprost: - Z mojego punktu widzenia to szyderstwo. Śledztwo zakończono sześć lat temu, a opinia publiczna w naszych krajach do dzisiaj nie została zapoznana z jego rezultatami. Ujawniona została tylko część akt. Nie odpowiedziano na podstawowe pytania - jak i kto? Przede wszystkim - kto ponosi odpowiedzialność? Jest to kpina z rosyjskiego prawa.
Kreml zamyka sprawę
Pytany, czy to oznacza, że nie można liczyć na to, iż w ślad za wspólnym uczczeniem pamięci ofiar mordu NKWD na polskich oficerach nastąpi odtajnienie pozostałych akt śledztwa?
Jak powiedział Pietrow, "można, a nawet trzeba domagać się odtajnienia wszystkich akt". - Jednak Kreml próbuje zamknąć sprawę tymi wspólnymi obchodami - stwierdził.
- Jeśli prezydent Lech Kaczyński wyraziłby wolę przyjazdu do Katynia, to - oczywiście - nikt by mu w tym nie przeszkodził i by przyjechał. Byłaby to jednak niezręczna sytuacja dla Kremla. Wymagałaby to bowiem obecności rosyjskiego prezydenta. Jego nieobecność mogłaby zostać odczytana może nie jako brak szacunku, lecz jako przejaw niewystarczającego współczucia z jego strony. Jeśli do Katynia przyjechałby prezydent państwa, którego obywatele zginęli tam z rąk złoczyńców, to także prezydent Rosji winien tam przyjechać i wyrazić żal - mówił.
- Z drugiej strony - Moskwa rzeczywiście powinna zdobyć się na gest i opublikować postanowienie Głównej Prokuratury Wojskowej o umorzeniu śledztwa.[...]
8:41 4.2.2010 / PAPDalsza część tekstu
(1/2)
Więcej na ten temat :
· "Szansa na pierwsze wspólne obchody i poprawę stosunków"

· Tusk przyjął zaproszenie Putina do Katynia. "Doniosły krok"


Więcej informacji
· Mucha apeluje do prezesa PiS o odłożenie marszu
· Prezydent spotka się z szefem "Solidarności"
· Internauci: Minister Mucha wybiegła przed szereg
· "Prezydent prowadzi jakąś grę"
· Rowerem przez A2. "Jest ogromna presja"
· Tajemnicze względy techniczne. Premier wymyka się ze szczytu
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

