Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Kłócili się i wybierali: Kaczyński, Miller, Gilowska
PiS: To książka telefoniczna, a nie lista świadków
1:22 (1504 kB)
oglądaj / pobierz
Dokładnie 90 dni do końca prac komisji i ponad 70 nazwisk do przesłuchania na liście. Wyłączając weekendy i święta zostaje 60 dni i średnio więcej niż jeden świadek dziennie do przesłuchania. I to tylko pod warunkiem, że zadawanie pytań potrwa do 28 lutego, a członkowie komisji raport będą pisać po godzinach.
Długa lista
W głosowaniu posłowie zdecydowali już, że przed komisją w charakterze świadków staną m.in.: b. premier, szef PiS Jarosław Kaczyński, szefowie resortu finansów w rządzie PiS: Zyta Gilowska i Stanisław Kluza, b. szef zlikwidowanego za rządów PiS Departamentu Gier Losowych i Zakładów Wzajemnych w resorcie finansów Marek Oleszczuk, b. ministrowie sportu w rządzie PiS: Tomasz Lipiec i Elżbieta Jakubiak, b. premier Leszek Miller, b. szef kancelarii premiera (za rządów SLD) Marek Wagner, b. minister edukacji i sportu Krystyna Łybacka.
Przed komisją jako świadkowie zeznawać mają także: Marcin Rosół, b. szef gabinetu politycznego b. ministra sportu Mirosława Drzewieckiego oraz Witold Lisicki, b. rzecznik wiceministra finansów, szefa Służby Celnej Jacka Kapicy.
Większość komisji odrzuciła wniosek Beaty Kempy (PiS) o przesłuchanie Piotra Niemczyka - członka Rady Celno-Akcyzowej i eksperta sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Kempa uzasadniała swój wniosek tym, że otrzymała anonim, z którego wynikało - według niej - że Niemczyk powinien zostać przesłuchany przez komisję śledczą na okoliczność tego, w którym momencie wiceminister Kapica mógł być poinformowany, że CBA prowadzi czynności operacyjno-rozpoznawcze w sprawie prac nad projektem zmian w ustawie hazardowej.
"Lista świadków jak książka telefoniczna"
PiS jeszcze przed głosowaniami ws. powołania świadków nie ukrywało oburzenia długą listą proponowanych świadków. - W ten sposób całą Polskę można wezwać przed komisję - skomentowała Beata Kempa. Posłanka zaapelowała o szczegółowe uzasadnienia wniosków o przesłuchanie poszczególnych osób.
Zdaniem Zbigniewa Wassermanna, regułą wyboru świadków przez PO były sympatie i antypatie polityczne. - To jest rzecz niedopuszczalna - oburzał się poseł. W jego ocenie tak rozległa lista świadków przypomina raczej książkę telefoniczną.
Proponują i się wycofują
To reakcja na wniosek Jarosława Urbaniaka (PO), który wcześniej we wtorek wnioskował, by przed komisją jako świadek stanął Wassermann. W odpowiedzi, poseł PiS zwrócił się o przesłuchanie w charakterze świadka przewodniczącego sejmowej komisji śledczej badającej tzw. aferę hazardową Mirosława Sekuły (PO).
Wniosek posła PiS ma też związek z publikacją "Gazety Polskiej", która napisała, że Sekuła spotkał się w latach 90. z propozycjami łapówki jako wiceprezydent Zabrza i w 2000 r. jako szef sejmowej komisji finansów. Sekuła - napisała "GP" - twierdzi, że tego rodzaju oferty były nieskuteczne, ale nie zmienia to faktu, że nie złożył zawiadomień o próbie przekupstwa funkcjonariusza państwowego.
Wassermann wnioskował też o przesłuchanie Witolda Lisickiego,[...]
15:45 1.12.2009 / TVN24, PAP
Dalsza część tekstu
(1/2)
Zobacz komentarze (73)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· PO: Są papiery na Kempę i Wassermanna


· Dokumenty mające utrącić Kempę i Wassermanna


Więcej informacji
· Jeździł po plaży, zaparkował w Bałtyku
· Mróz zabił już prawie 100 osób
· Gąski vs atom. Frekwencja ponad 50 proc.
· Namierzyli złodziei po odcisku buta
· Sikorski na linii z Clinton. Dziękowała Polsce
Następne »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »