Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Drugi robotnik nie żyje. Zmarł podczas operacji
Tragiczny wypadek na budowie Stadionu Narodowego
1:32 (1579 kB)
oglądaj / pobierz
Robotnik, który po wypadku na placu budowy Stadionu Narodowego w ciężkim stanie trafił do szpitala MSWiA nie żyje. - Jego obrażenia były zbyt rozległe - powiedział rzecznik placówki. To druga ofiara śmiertelna tego wypadku. Na miejscu zginął w nim inny pracownik. Obaj spadli z dużej wysokości.
Od chwili gdy ranny robotnik trafił do szpitala na ulicy Szaserów w Warszawie lekarze walczyli o jego życie. Nie udało się. - Mężczyzna zmarł w trakcie operacji. Trafił do nas w bardzo ciężkim stanie z urazem wielonarządowym - tłumaczy rzecznik szpitala płk dr Wojciech Lubiński. Mężczyzna zmarł w trakcie operacji. Trafił do nas w bardzo ciężkim stanie z urazem wielonarządowymWojciech Lubiński, rzecznik szpitala
W wypadku, do którego doszło we wtorek, zginął też jego kolega. - Z rozmów, jakie szef Państwowej Inspekcji Pracy przeprowadził z kierownictwem budowy oraz inspektorami (...), badającymi przyczyny zdarzenia wynika, że do wypadku doszło podczas montażu oświetlenia na jednym z szybów komunikacyjnych - poinformowała PIP.
Tragedię zbada specjalny zespół
W trakcie montażu doszło do urwania się pomostu roboczego, z którego wykonywane były prace. Robotnicy spadli z wysokości 18 metrów. Prace prowadziła firma podwykonawcza z Włocławka. Wcześniej informowano, że mężczyźni w chwili wypadku znajdowali się w przenoszonej przez dźwig metalowej klatce, która jest używana przy pracach montażowych na wysokości.
Miejsce wypadku zostało zabezpieczone przez policję. Przyczyny zdarzenia bada inspekcja pracy oraz specjalny zespół powołany przez generalnego wykonawcę Stadionu Narodowego - konsorcjum firm Alpine-Hydrobudowa Polska-PBG. - Czekamy na wyniki tego postępowania wyjaśniającego - muszą być szczegółowo przeanalizowane i dokumentacja, i zapis z kamer, i zeznania świadków - powiedziała rzeczniczka generalnego wykonawcy Stadionu Narodowego Karolina Szydłowska.
Takie wypadki często się nie zdarzają
Rzeczniczka zapewnia, że wypadki na budowie nie zdarzają się często. - To u nas rzadkość. Mamy specjalny zespół bezpieczeństwa i higieny pracy, który ma na celu koordynowanie przepisów. Zdarzenia, które do tej pory miały miejsce, nie były groźne. To jest pierwsza taka sytuacja - zaznaczyła Szydłowska.
Stadion narodowy na mapie
ŁOs,mon/tr/kwj
Czytaj także o wypadku na tvnwarszawa.pl
17:16 1.12.2009 / TVN Warszawa, TVN24
Zobacz komentarze (98)
Skomentuj
Więcej informacji
· Poleciały butelki i kamienie. Cięcia i tak przyjęte
· Gwiazdy zawaliły puchar. Zambia rządzi w Afryce
· Houston utonęła w wannie?
· Narkotyki, toksyczna miłość, bankructwo i śmierć
· Śniadek: Najpierw umowy śmieciowe, potem emerytury
· Eksplodował piec. Mężczyzna ciężko ranny
Następne »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »