
Najważniejsze
"Wiedziałam, że łamię prawo"Sąd nie skazał "Judymowej" - "niska szkodliwość społeczna"
4:06 (3917 kB)
oglądaj / pobierz
- Wiedziałam, że łamię prawo, ale wiedziałam, że muszę to zrobić - mówi lekarka Ilona Rosiek-Konieczna, która wystawiała bezdomnym fałszywe recepty. W czwartek krakowski sąd umorzył jej sprawę uznając, że szkodliwość czynu była niska. Prokuratura żądała 12 miesięcy ograniczenia wolności, które miało polegać na nieodpłatnej pracy w fundacji przez 40 godz. tygodniowo.Lekarka była oskarżona o to, że od grudnia 1998 r. do grudnia 1999 r. wystawiła ponad dwa tysiące w pełni refundowanych recept dla inwalidów wojennych. Tym samym naraziła NFZ na stratę na ponad 101 tys. zł.
Prokuratura, ze względu na motywy, jakimi się kierowała lekarka, wniosła o nadzwyczajne złagodzenie kary. Chciała dla Rosiek-Koniecznej dwóch miesięcy ograniczenia wolności w postaci obowiązku pracy na rzecz Fundacji, w której już działa.
Obrona chciała uniewinnienia.
Niska szkodliwość czynu
- Sąd doszedł do przekonania iż społeczną szkodliwość czynu należy ocenić jako znikomą. Łatwo się dzielić tym, co i tak do nas nie należy, bo jest publiczne - bo jest takie przekonanie. Trudniej dać coś od siebie. Oskarżona nie tylko w sposób nieuprawniony dysponowała pieniędzmi podatników, ale przede wszystkim dawała tym biednym ludziom to, co sama miała - swój czas, swoje zaangażowanie, swoje własne skromne środki finansowe - mówiła sędzia w uzasadnieniu.
Sędzia przywołała też zeznania świadków. - Jak wynika z zeznań przesłuchiwanych świadków oskarżona nierzadko nie miała czasu jeść. Mieszkała w takich warunkach, które dla przeciętnego człowieka były nie do zniesienia, (...) bo z mieszkania urządziła przytulisko dla bezdomnych - relacjonowała.
"To etos mojej zawodu"
Przed sądem Ilona Rosiek-Konieczna przyznała się do wypisywania bezdomnym bezpłatnych recept.[...]
11:55 19.11.2009 / TVN24, PAPDalsza część tekstu
(1/3)
Więcej na ten temat :
· "Janosikowa" odpowie za lewe recepty

Więcej informacji
· Paczkowski: informacje IPN prawdopodobne
· Sikorski przeprosił Kaczyńskiego
· Nadal nie wiedzą, jak zginął syn
· "Nieważne kto wygra". To po co debata i prawybory?
· Autor publikacji IPN: Kiszczak zadbał, by nie było dokumentów
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Przegląd prasy | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj« Onet.pl Lajt | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2010 Grupa Onet.pl SA

