Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
"Wykażę przed komisją, że premier mija się z prawdą"
"to marczuk-pazura składała propozycje przestępcze"
0:53 (1010 kB)
oglądaj / pobierz
Nie było żadnej pułapki na premiera ws. afery hazardowej. Była troska o interesy państwa - przekonuje Mariusz Kamiński w pierwszym telewizyjnym wywiadzie po odwołaniu go z funkcji szefa CBA. By bronić swojej prawdy gotów jest na konfrontację z szefem rządu. - Przed komisją śledczą wykażę, że premier rozmija się z prawdą - zapowiada. Przed sądem chce zaś udowodnić, że jego zwolnienie było nielegalne.
Zdymisjonowany w zeszłym tygodniu szef CBA podkreśla, że spotkanie z 14 sierpnia, na którym poinformował premiera o nieprawidłowościach w pracach nad ustawą hazardową, nie było pułapką na Donalda Tuska, a "wyrazem jego lojalności". - Miałem przekonanie, że wraz z premierem przywrócimy pierwotny, właściwy kształt tej ustawie - tłumaczył Kamiński w programie "24 godziny". Tak się jednak nie stało. Dlaczego?
"Premier rozmija się z prawdą"
Donald Tusk oraz politycy PO w ostatnich tygodniach wielokrotnie mówili o Kamińskim jako o "politycznym wojowniku PiS". Premier otwarcie zarzucił mu też, że na spotkaniu z 14 sierpnia (kiedy miał podzielić się wiedzą o nieprawidłowościach w pracach nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych - red.) były szef CBA przyniósł mu "materiał analityczny, a nie procesowy" i poinformował, że sprawa jest zamknięta.Osoba, która jest premierem, ale dla mnie już przede wszystkim liderem partii, rozmija się z prawdą. Wykażę to przed komisją śledcząMariusz Kamiński
- Osoba, która jest premierem, ale dla mnie już przede wszystkim liderem partii, rozmija się z prawdą. Wykażę to przed komisją śledczą - mówił w TVN24 Mariusz Kamiński.
Zdymisjonowany przez premiera były szef CBA jest "gotów do konfrontacji" z Donaldem Tuskiem. - Obawiam się, że będzie ona bardzo niewygodna dla premiera - przyznał. - Dałem mu możliwość podjęcia działań bez ujawniania roli CBA w tej sprawie. Trwały działania operacyjne. Najważniejsze było, żeby Ryszard Sobiesiak nie dowiedział się, że jest podsłuchiwany - wyjaśniał.
Kamiński idzie do sądu
Ale Sobiesiak się dowiedział (25 sierpnia) i zdaniem Kamińskiego kluczowe jest teraz to, by wyjaśnić jak doszło do przecieku. - Dlatego uważam, że spotkanie u premiera z Grzegorzem Schetyną i Mirosławem Drzewieckim, pięć dni po naszej rozmowie, 19 września musi być znane opinii publicznej - zaznaczał Kamiński. Jest to bardzo ważne, bo - jego zdaniem - to właśnie wtedy"podjęto decyzję o innym rozwiązaniu sprawy, nieprzyzwoitym". Jakim? - Usunąć Kamińskiego i rozmyć sprawę - odpowiadał gość "24 godzin".
KALENDARIUM DZIAŁAŃ CBA WS. TAZ. USTAWY HAZARDOWEJ
PREMIER UJAWNIA NOTATKI Z PRAC NAD USTAWĄ HAZARDOWĄ
Były szef CBA nie składa broni także w sprawie odwołania go ze stanowiska. Jak ujawnił, "na drodze sądowej (w trybie administracyjnym) będzie chciał wykazać, że decyzja premiera była nielegalna. - Już rozpocząłem działania w tym zakresie - wyjawił.
"Nikt nie przyszedł do CBA,[...]
22:42 20.10.2009 / tvn24.pl
Dalsza część tekstu
(1/2)
Zobacz komentarze (621)
Skomentuj
Więcej informacji
· "Nie jestem patriotą-idiotą. Po rozmowie z Kaczyńskim zdania nie zmienię"
· Niesiołowski zostaje. Stankiewicz idzie do sądu
· Mariusz Walter uhonorowany "za biznesowy sukces"
· Sportowy Mercedes za milion rozbity w stolicy
· Dziewięciu rannych po czołówce busa z cysterną
· WIG20 najniższy od ponad dwóch lat. Złoty znów słabnie
Następne »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »