Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Przemówienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego podczas ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego

Był to wynik stanowczości ówczesnego rządu, jego szefa, ówczesnej minister spraw zagranicznych Anny Fotygi, stanowczości głównych negocjatorów, tak zwanych szerpów - przypominam, że tę funkcję pełniła pani Ewa Ośniecka - Tamecka i pan Marek Cichocki. W szczególności w trakcie rokowań, które poprzedziły dwa dramatyczne dni w Brukseli i następnie uzupełnienie w Lizbonie. Te dwie osoby stanowczo broniły naszego punktu widzenia. Dzisiaj im wszystkim chciałem za to bardzo serdecznie podziękować.
Traktat Lizboński jest zmianą jakościową. Jest zmianą jakościową, która rodziła już dotąd różne interpretacje. Chciałbym zwrócić w pierwszym rzędzie uwagę na interpretację, która nie ma ani charakteru publicystycznego, ani naukowego. To interpretacja organu konstytucyjnego największego z państw Unii Europejskiej - Republiki Federalnej Niemiec. Ta interpretacja stwierdza wyraźnie: Unia pozostaje związkiem państw, związkiem państw narodowych, związkiem ścisłym, ale jest to związek państw suwerennych i niech tak zostanie. To odpowiada dzisiejszej realnej sytuacji w Europie. Ona się po prostu składa z państw na ogół reprezentujących narody, choć mamy w Europie oczywiście państwa wielonarodowe. Tego stanu rzeczy nie da się zmienić ani konstytucją, ani traktatem - jest on po prostu faktem. Ale współpraca będzie coraz ściślejsza.
Jestem przekonany, że i ten kolejny wielki eksperyment się uda. Że w ramach suwerennych państw będziemy osiągać coraz lepsze rezultaty w interesie poszczególnych narodów, w interesie Europy jako całości, w interesie świata, gdzie Europa, w stopniu większym niż dzisiaj, powinna odgrywać rolę stabilizatora, eksportera stabilizacji i pokoju. Musimy to robić, chociaż musimy to robić w ramach wspólnoty transatlantyckiej - ona w dalszym ciągu pozostaje niezmiernie istotna. Ona jest gwarancją tego, co udało się osiągnąć w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Ona jest także, z punktu widzenia kraju, który reprezentuję, gwarancją tego, co dało się osiągnąć w przeciągu lat 20-stu.
Niedawno minęło 20 lat od powołania pierwszego w Europie Środkowowschodniej niekomunistycznego rządu. Dokładnie było to 12 września 1989 roku. To ten rząd był początkiem lawinowych zmian, które dziś w Europie są utożsamiane z obaleniem muru berlińskiego. Obalenie muru berlińskiego było bardzo ważne, ale nie zdarzyłoby się wtedy, kiedy się zdarzyło, gdyby w Polsce od kilku tygodni nie urzędował rząd, który nie był rządem komunistycznym. Gdyby w Polsce nie było sytuacji, w której tak zwana kierownicza rola partii komunistycznej zakończyła swój niechlubny byt. Chciałem dziś o tym przypomnieć. W dniu, w którym decydujemy się na nowy wielki eksperyment. Ale eksperyment w ramach wolnego, polskiego państwa, w ramach Rzeczpospolitej, która była, jest i pozostanie krajem suwerennym.
Szanowni Państwo,[...]
17:06 10.10.2009 / PAP
Dalsza część tekstu
(2/3)
Poprzednia część tekstu
Skomentuj
Więcej informacji
· "Nie jestem patriotą-idiotą. Po rozmowie z Kaczyńskim zdania nie zmienię"
· Niesiołowski zostaje. Stankiewicz idzie do sądu
· Mariusz Walter uhonorowany "za biznesowy sukces"
· Sportowy Mercedes za milion rozbity w stolicy
· Dziewięciu rannych po czołówce busa z cysterną
· WIG20 najniższy od ponad dwóch lat. Złoty znów słabnie
Następne »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »