
Najważniejsze
Dwa zdania? "Żąda niemożliwego"Klaus stawia nowe warunki - zatrzyma Europę?
![]()
Prezydent Czech Vaclav Klaus podpisze Traktat Lizboński, ale najpierw domaga się uzupełnienia jego treści o dwa zdania odnoszące się do Karty Praw Podstawowych. - Nie ma możliwości spełnienia żądań Vaclava Klausa bez ponownej ratyfikacji Traktatu - mówi tvn24.pl sekretarz Komitetu Integracji Europejskiej Mikołaj Dowgielewicz. Szef francuskiej dyplomacji ocenia: - Klaus wyszukuje trudności. został zatwierdzony przez czeski parlament (tzn. Izbę Poselską) i przez czeski Senat w ścisłym brzmieniu, w jakim zatwierdzili je wszyscy, 27 państw członkowskich U - powiedział Kouchner.
- Nie mam wątpliwości, że prezydent Klaus zamierza wynaleźć wiele dalszych trudności, ale sądzę, że naród czeski akceptuje, iż jego przedstawiciele głosowali i mówili za każdym razem Traktatowi "tak" bez zmieniania choćby jednego słowa, i to wpłynie na niego wystarczająco, by wreszcie to zrobił - dodał szef francuskiej dyplomacji.
Spotkanie bardzo oczekiwane
Być może sprawę ratyfikacji Traktatu u naszych południowych sąsiadów popchnie do przodu szef Parlamentu Europejskiego. O spotkanie z Klausem Buzek wystąpił już wiele dni temu, jednak jeszcze w środę mówił, że nie jest pewny, czy do niego dojdzie. Ostatecznie ustalono, że politycy spotkają się w Pradze podczas wizyty szefa Parlamentu Europejskiego. W stolicy Czech Buzek spotka się z Klausem, premierem Fischerem oraz liderami parlamentu.
Nasi południowi sąsiedzi, podobnie jak my, nie ratyfikowali jeszcze Traktatu Lizbońskiego. Choć dokument przyjęły obie izby czeskiego parlamentu, prezydent wciąż go nie podpisał.
Buzek wielokrotnie zapewniał, że nie che wywierać presji na czeskim prezydencie, ale przedstawić mu swoje argumenty. - Ratyfikacja to suwerenna decyzja każdego z krajów - zapewnił w środę Buzek na konferencji prasowej w Brukseli. - Ale musimy mówić o kosztach, jakie płaci Europa czekając na tę decyzję. 500 milionów obywateli Europy czeka. Zamiast zajmować się zmianami klimatycznymi, bezrobociem, kryzysem jesteśmy tu, by wciąż mówić o instytucjach - tłumaczył.
Po irlandzkim "tak"
Po irlandzkim "tak", tylko Czechy i Polska nie zakończyły procesu ratyfikacji Traktatu z Lizbony. Prezydent Lech Kaczyński podpisze dokument już w sobotę. Jedyne wątpliwości związane są teraz z osobą Klausa, który nigdy nie ukrywał swego eurosceptycyzmu.
- Jestem całkowicie i głęboko przekonany, że nie ma o co się niepokoić. Pytanie nie brzmi czy, ale kiedy Czechy ratyfikują traktat - zapewniał w środę premier Czech Jan Fischer. Podkreślił, że cały proces ratyfikacji w Czechach jest teraz w rękach Trybunału Konstytucyjnego, który jest "niezależny" od wszelkich instytucji i polityki.
Fischer wyraził przekonanie, że jeśli wyrok będzie pozytywny, a takiego się spodziewa, to "wszystko, co usłyszał od prezydenta (Klausa) pozwala sądzić, że traktat podpisze", a proces ratyfikacji zakończy się "do końca roku".
UE jednak niecierpliwi się,[...]
22:42 8.10.2009 / PAPDalsza część tekstu
(2/3)
Poprzednia część tekstu
Więcej na ten temat :
· Prezes PiS: Prezydent nie podpisze Traktatu w niedzielę
![]()
· Naciskają na Klausa i Kaczyńskiego
![]()

Więcej informacji
· "Nie jestem patriotą-idiotą. Po rozmowie z Kaczyńskim zdania nie zmienię"
· Niesiołowski zostaje. Stankiewicz idzie do sądu
· Mariusz Walter uhonorowany "za biznesowy sukces"
· Sportowy Mercedes za milion rozbity w stolicy
· Dziewięciu rannych po czołówce busa z cysterną
· WIG20 najniższy od ponad dwóch lat. Złoty znów słabnie
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

