Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Przeciek tylko od Tuska?
kamiński: nie było pułapki na premiera
0:45 (837 kB)
oglądaj / pobierz
Na kluczową rolę kancelarii premiera w sprawie przecieku do biznesmenów w aferze hazardowej i jednoczesną bezczynność premiera w sprawie ochrony interesów Skarbu Państwa wskazywał szef CBA Mariusz Kamiński podczas konferencji prasowej po postawieniu mu prokuratorskich zarzutów za aferę gruntową. Zarzuty te Kamiński uznał za absurdalne i sugerował, że fakt ich postawienia jest ściśle powiązany z wybuchem afery hazardowej.

W swoim kalendarium wydarzeń Kamiński przeplata sprawę afery hazardowej z faktem postawienia mu zarzutów w aferze gruntowej. Wezwanie od prokuratora do stawienia się w celu postawienia zarzutów otrzymał 15 września. Dzień później, według relacji Kamińskiego, pyta on premiera "czy zarzuty jakie mają być mu postawione w Rzeszowie to odpowiedź Rządu na zgłaszane przez Szefa CBA (...) informacje o zagrożeniu interesów ekonomicznych państwa. Premier stanowczo zaprzecza". Donald Tusk pytany, jaka jest odpowiedź na rekomendacje CBA z 10 września dotyczące zmiany ustawy hazardowej, premier odpowiada, że pisma "nie czytał" i nie może udzielić odpowiedzi..
Zarzuty bezprawne i banalne
Podczas konferencji Kamiński odpowiedział także na zarzuty postawione mu przez rzeszowską prokuraturę. Jego zdaniem są one banalne i zostały postawione bezprawnie. - Jestem zszokowany, przed sądem z łatwością udowodnię swoją niewinność, a prokuratura się ośmieszy - mówił Mariusz Kamiński.
Jak dodał, wszystkie działania CBA były legalne.
Kamiński pokreślił, że zarzuty są "szokująco miałkie" i z łatwością obroni się przed nimi przed sądem. Dodał także, że jeśli on jest podejrzany, to na ławie oprócz niego w ewentualnym procesie będzie musiało zasiąść wielu wysokich prokuratorów i sędziów, którzy podpisywali i zatwierdzali złożone przez niego wnioski o kontrolę operacyjną w "aferze gruntowej".
"Niebywała sytuacja"
Kamiński dodał także, że już w kwietniu prowadzący śledztwo prokurator Bogusław Olewiński poinformował go, iż naciskano na niego, by przedstawił zarzuty szefowi CBA. - Twierdził wówczas, że zgromadzone w prokuraturze dokumenty nie dają podstaw do zarzutów - mówił Kamiński. Jak dodał, należy zbadać, jakie są w tej sprawie dokumenty, że nagle postawiono mu zarzuty. - To niebywała sytuacja - ocenił Kamiński.
Zapewnił jednak, że "korupcja nie ma dla niego barw partyjnych". - Będę się ubiegał o status osoby pokrzywdzonej, zarzuty, które mi przedstawiono, są bezprawne - dodał.
"Odejdę usatysfakcjonowany"
- Akcja CBA ws. afery hazardowej spowodowała, iż proces legislacyjny dotyczący tej ustawy został zabezpieczony i przyszłoroczny budżet państwa będzie bogatszy o kilkaset milionów złotych - mówił dalej. Przekonywał, że jeśli zostanie odwołany, a premier ma do tego pretekst - to warto tę cenę zapłacić. - Odejdę usatysfakcjonowany - mówił.
Podkreślił także,[...]
17:40 6.10.2009 / TVN24, PAP
Dalsza część tekstu
(2/3)
Poprzednia część tekstu
Zobacz komentarze (1678)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· Prokuratura nie wystąpi o zawieszenie szefa CBA


· Ziobro: to brutalna zemsta


Więcej informacji
· "Nie jestem patriotą-idiotą. Po rozmowie z Kaczyńskim zdania nie zmienię"
· Niesiołowski zostaje. Stankiewicz idzie do sądu
· Mariusz Walter uhonorowany "za biznesowy sukces"
· Dziewięciu rannych po czołówce busa z cysterną
· Sportowy Mercedes za milion rozbity w stolicy
· WIG20 najniższy od ponad dwóch lat. Złoty znów słabnie
Następne »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »