
Najważniejsze
Co na własną rękę kupują polscy żołnierze?2,5 tys. zł na dodatkowe wyposażenie w Afganistanie
3:15 (3144 kB)
oglądaj / pobierz
Polska armia jest źle wyposażona, a żołnierze na własną rękę muszą kupować sprzęt na zagraniczne misje - stwierdziła wdowa po kapitanie Ambrozińskim, Natalia. "Polska i Świat" sprawdziła gdzie doposażają się wojacy i ile za to płacą.- Często kupują sobie buty, gogle, kamizelki rzadko, ale zdarza się, że kupują - powiedział Edward Ciosek ze sklepu z militariami w centrum Warszawy. Często kupują sobie buty, gogle, kamizelki rzadko, ale zdarza się, że kupują.Edward Ciosek z warszawskiego sklepu z militariami
Buty kosztują do 400 złotych, gogle około 100 - to niemały wydatek dla żołnierzy. Jednak wielu Polaków płaci. Już w Polsce albo w amerykańskim sklepie w Afganistanie.
- Ja się powiem szczerze cieszę, że wziąłem ze sobą kartę bankomatową, bo kupiłem wtedy w sklepie amerykańskim taką rzecz, jak pasek nośny do broni - powiedział Tomasz, który służył w Afganistanie.
2,5 tys. zł na wydatki
Wojsko nie każe jednak płacić żołnierzom ze swego żołdu - każdy z nich dostaje 2,5 tys. złotych w gotówce na wydatki. Byłem w Wulkanie półtora dnia, głodny na pewno nie chodziłem.korespondent TVN Tomasz Kanik
- Dostaliśmy na wyposażenie pieniążki od jednostki wojskowej. Każdy z nas wydał je na inne cele, każdy z nas ma inne potrzeby - powiedział sierżant Paweł Wypych, służący w Afganistanie. Jednak część żołnierzy uważa, że taka kwota nie wystarcza.
Wbrew słowom żony kapitana Ambrozińskiego, w bazie Wulkan nie było problemów z jedzeniem. - Duszone mięso albo ryba, fasola, trochę owoców z puszki, to nie był może wymarzony posiłek, w Polsce wybrałbym pewnie co innego - powiedział korespondent TVN24 w Afganistanie Tomasz Kanik. - Byłem w Wulkanie półtora dnia, głodny na pewno nie chodziłem - dodał.
Amerykański sprzęt ratuje Polaków
Problem zaopatrzenia to także problem środków transportu i broni. Podczas ubiegłotygodniowych walk w Afganistanie pomoc dla złapanych w zasadzkę Polaków przyleciała dopiero po kilku godzinach i była to amerykańska pomoc. To ożywiło po raz kolejny dyskusję na temat uzbrojenia polskiej armii i zmobilizowało rząd o wysłaniu na miejsce nowego sprzętu.
- Pakiet został zatwierdzony przez Radę Ministrów - powiedział we wtorek Bogdan Klich.
Oznacza to, że do 2011 roku do Polaków w Afganistanie trafi 5 nowych śmigłowców (w tej chwili jest ich 6) i 11 wozów Rosomak (dzięki czemu ich liczba wzrośnie do 90). W ciągu najbliższych dwóch lat na misję trafi 30 wozów bojowych MRAP, a liczba Hammerów będzie oscylować w okolicy 100. Wszystko to kosztować będzie 1,3 miliarda złotych.
Niedobrze, że w Polsce dyskutujemy o sprawach strategicznych przy okazji bardzo dramatycznych wydarzeń.gen. Stanisław Koziej
- Ilość pieniędzy skierowana na potrzeby Afganistanu jest bardzo duża - gen. Mieczysław Stachowiak, zastępca szefa Sztabu Generalnego.
Wola walki to za mało
- Nikt im nie odmówi woli walki,[...]
6:11 19.8.2009 / TVN24Dalsza część tekstu
(1/2)
Więcej na ten temat :
· "W sztabie nie ma bagna"

· Odwołają Skrzypczaka? Klich spotka się z prezydentem

· Brytyjczycy też mają swojego Skrzypczaka

· Wdowa: Brakuje broni i jedzenia. Dobrze, że generał to powiedział


Więcej informacji
· Jeździł po plaży, zaparkował w Bałtyku
· Mróz zabił już prawie 100 osób
· Gąski vs atom. Frekwencja ponad 50 proc.
· Namierzyli złodziei po odcisku buta
· Sikorski na linii z Clinton. Dziękowała Polsce
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

