Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
"W sztabie nie ma bagna"
generał Biziewski odpiera zarzuty wdowy
0:34 (757 kB)
oglądaj / pobierz
- Sztab to instytucja myśląca. Nie ma tam bagna - tak gen. bryg. Jerzy Biziewski odpierał zarzuty wdowy po zabitym w Afganistanie żołnierzu. Według generała, przyczyną śmierci oficera nie był brak odpowiedniego sprzętu.
Natalia Ambrozińska, wdowa po oficerze, który zginął w zeszłym tygodniu w Afganistanie, oskarżyła w rozmowie z dziennikiem "Polska" armię o niedoposażanie żołnierzy i zmuszanie ich do zakupów sprzętu na własny koszt. - Im wszystkiego brakuje. Mój mąż kupował dodatkowe magazynki, celowniki, gogle antyodłamkowe, a nawet kamizelkę kuloodporną. Sam musiał sobie także kupić kalkulator - twierdzi kobieta. Jak dodała, polityka wobec wojska to "bagno".Nie wiem, skąd te gorzkie słowa wdowy, ale rozumiem ból i rozgoryczenie. Planiści, którzy przygotowują zakupy, to są ludzie, którzy służyli w jednostkach w Afganistanie. To nie są biurokracigen. Jerzy Biziewski
"Planiści to nie biurokraci"
W programie "24 godziny" gen. bryg. Jerzy Biziewski, dowódca II zmiany PKW w Afganistanie, obecnie pracujący w sztabie WP, odpierał te zarzuty. - Nie wiem, skąd te gorzkie słowa wdowy, ale rozumiem ból i rozgoryczenie. Planiści, którzy przygotowują zakupy, to są ludzie, którzy służyli w jednostkach w Afganistanie - mówił w programie "24 godziny" w TVN24 generał. I zapewniał: To nie są biurokraci.
Według generała Biziewskiego, zarówno kamizelek kuloodpornych, jak i magazynków jest dość, a na przykład celownika żołnierz sam nie kupi, bo to "ściśle limitowany sprzęt". Do tego, jak dodał, wojsko przeznacza specjalne fundusze na indywidualne zakupy, za które wojskowi nie muszą płacić z własnej kieszeni.
- Oprócz normalnej pensji dostajemy dodatek wojenny i na zagospodarowanie. Jeśli żołnierz ma indywidualne potrzeby, buty, bielizna, armia mu na to daje pieniądze - deklarował.
"Mamy dobry sprzęt"
Generał zdecydowanie stwierdził, że kpt. Daniel Ambroziak nie zginął przez brak sprzętu. - Może zawinił wywiad, gdzieś nie przepłynęła informacja. Mamy w Afganistanie bardzo dużo sprzętu. Bardzo dobrego, który w wielu przypadkach przewyższa jakością sprzęt naszych sojuszników. Dostaliśmy tyle, ile potrzebowaliśmy i ile mieliśmy możliwości przewieźć - zapewnił.
32-letni kapitan zginął w zasadzce talibów na kilkudziesięcioosobowy polsko-afgański patrol pieszy w dystrykcie Ajristan w północno-zachodniej części prowincji Ghanzi. Pełnił obowiązki specjalisty w Zespole Doradczo-Łącznikowym, a na co dzień był żołnierzem 1. batalionu Kawalerii Powietrznej w Leźnicy Wielkiej. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie oficera Krzyżem Komandorskim Orderu Krzyża Wojskowego.
WE WTOREK ODBYŁ SIE POGRZEB KAPITANA
kaw/iga
22:11 18.8.2009 / TVN24
Zobacz komentarze (182)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· Odwołają Skrzypczaka? Klich spotka się z prezydentem


· Wdowa: Brakuje broni i jedzenia. Dobrze, że generał to powiedział


Więcej informacji
· "Nie jestem patriotą-idiotą. Po rozmowie z Kaczyńskim zdania nie zmienię"
· Niesiołowski zostaje. Stankiewicz idzie do sądu
· Mariusz Walter uhonorowany "za biznesowy sukces"
· Dziewięciu rannych po czołówce busa z cysterną
· WIG20 najniższy od ponad dwóch lat. Złoty znów słabnie
· Rosjanie w Bristolu? "Powinni tam mieszkać"
Następne »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »