
Najważniejsze
"Mam prawo do emocji nad trumną mojego żołnierza"Gen. Skrzypczak oskarża: żołnierze żyją w strachu
![]()
Czara goryczy się przelała. Panowie! To wy jesteście winni - w niezwykle ostrych słowach dowódca wojsk lądowych gen. Waldemar Skrzypczak w rozmowie z "Dziennikiem" oskarża urzędników MON. - O wojsku decydują urzędnicy, którzy front widzieli w filmie "9 kompania" - dodaje. A w TVN24 mówi także: - Mam prawo do emocji nad trumną mojego żołnierza. - Żyjemy w ciągłym strachu. Każda decyzja jest jest sprawdzana: czy była dobra, dlaczego została podjęta, czy ktoś za tym stoi. Wynika to z braku zaufania do nas - wyznał dowódca Wojsk Lądowych.
- Jeżeli się nie ufa wojskowym, to ktoś powinien odejść: albo wojskowi, albo ci, którzy wojskowym nie ufają - podkreśla w rozmowie z "Dziennikiem" gen. Skrzypczak. - Rozwiedźmy się, bo tak dalej się nie da. Armia jest zmęczona histerią strachu i braku zaufania. Żołnierze są przesłuchiwani: dlaczego strzelali, dlaczego tak strzelali, dlaczego nie strzelali inaczej. To irracjonalne, że dowódcom się nie ufa. To burzy normalne funkcjonowanie wojska. - dodaje.
"To nie był atak na polityków"
Zapytany, czy nie boi się oskarżeń, że angażuje się do polityki, generał odparł: "Krytykuję tylko system, który powoduje, że na misjach brakuje wyposażenia". - Jeśli ktoś próbuje mnie wmanewrować w sytuację, że ja jestem przeciwko premierowi, to postępuje nieuczciwie. Ja chcę, by ludzie odpowiedzialni za dostawy w końcu otrzeźwieli. Ja nie jestem politykiem tylko żołnierzem - stwierdza Skrzypczak.
Skomentował również słowa minister Julii Pitery, która w "Poranku TVN24" zarzuciła mu, że śmierć żołnierza w Afganistanie wykorzystuje do własnych celów. - Jaki ja mam prywatny interes w tym, że bronię swoich żołnierzy - pytał retorycznie Skrzypczak. - Jako dowódca wojsk lądowych jest odpowiedzialny za życie moich żołnierzy; mam być ich rzecznikiem i adwokatem - mówił dalej generał. - Myślę ze mam prawo do emocji kiedy stoję nad trumną mojego żołnierza. Moje wystąpienie nie służyło atakowi na polityków. Jeśli ktoś tak uważa to źle odczytuje moje intencje - odpierał zarzuty Pitery Skrzypczak.
Afganistan poligonem polskiej armii
Tymczasem minister Radosław Sikorski w rozmowie z poniedziałkową "Polską" stwierdził, że wezwania do opuszczenia Afganistanu są nieodpowiedzialne i sprzeczne z polską racją stanu. - Gdyby straty miały być powodem do likwidacji misji, to trzeba by w ogóle zrezygnować z armii, bo na poligonie żołnierze też giną - stwierdził.
Zdaniem ministra Wojsko Polskie potrzebuje nauki działania w ekstremalnych warunkach, dlatego proponuje, by jednostki ze wszystkich polskich brygad uczestniczyły w misji w Afganistanie.
kaw/kg//kdj
9:13 17.8.2009 / "Polska", PAPPoprzednia część tekstu
Więcej na ten temat :
· "Generał nie może tak krytykować"

· Gen. pyta: czy ktoś w końcu za to odpowie?

· "Chylę czoła przed waszą odwagą i poświęceniem"
![]()
· Czy stać nas na Afganistan z takim budżetem?

· "Nie czuje się bohaterem, ale nim jest"


Więcej informacji
· "Nie jestem patriotą-idiotą. Po rozmowie z Kaczyńskim zdania nie zmienię"
· Niesiołowski zostaje. Stankiewicz idzie do sądu
· Mariusz Walter uhonorowany "za biznesowy sukces"
· Dziewięciu rannych po czołówce busa z cysterną
· WIG20 najniższy od ponad dwóch lat. Złoty znów słabnie
· Rosjanie w Bristolu? "Powinni tam mieszkać"
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

