Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Demonstrować mogą tylko zwolennicy Ahmadineżada
Musawi: anulować wyniki wyborów

Tysiące Irańczyków, w tym wielu z najbiedniejszych dzielnic Teheranu, demonstrowało w centrum stolicy poparcie dla zwycięstwa Mahmuda Ahmadineżada w wyborach prezydenckich. Tymczasem Mir Hosejn Musawi, główny rywal Ahmadineżada wzywa do anulowania wyników piątkowego głosowania.
którzy filmowali zajścia w irańskiej stolicy.
Zamknęli telewizję...
Tymczasem rząd Iranu wydał w niedzielę nakaz zamknięcia na tydzień biura korespondenta telewizji Al-Arabia w Teheranie. O wydarzeniu tym poinformowała dyrekcja tego kanału telewizyjnego w Dubaju.
Irańskie władze zadecydowały o zamknięciu oddziału Al-Arabii po kilkugodzinnych negocjacjach korespondenta tej telewizji z irańskim urzędem powołanym do wydawania akredytacji przedstawicielom mediów. Irański urząd prosił korespondenta o zastąpienie własnych informacji wiadomościami przygotowanymi przez oficjalną irańską agencję prasową IRNA.
Dyrektor Al-Arabii, Nabil al-Chatib, wyraził ubolewanie, że jego telewizja nie może nadawać wiadomości z Iranu "w chwili, gdy w tym kraju trwają rozruchy i protesty z udziałem zwolenników reform, którzy uważają, że wybory zostały sfałszowane".
...i wyrzucili dziennikarzy
Wieczorem nadeszła wiadomość, że dwaj dziennikarze holenderscy zostali wydaleni z Iranu, a dwaj holenderscy zatrzymani na godzinę, gdy śledzili przebieg demonstracji protestacyjnych w Teheranie.
Reporter Jan Eikelboom i kamerzysta Dennis Hilgers z holenderskiej telewizji Nederland 2 zostali zatrzymani przez policję, gdy znajdowali się przez biurem Mira Hosejna Musawiego, rywala Ahmadineżada w piątkowych wyborach prezydenckich. Skonfiskowano im nakręcony materiał filmowy, odebrano akredytacje i nakazano natychmiastowe opuszczenie Iranu.
Tego samego dnia Willy Vanderworst z publicznej telewizji i radia belgijskiego oraz Jef Lambrecht z flamandzkiej telewizji VRT zostali aresztowani i przetrzymywano ich przez godzinę w suterenach irańskiego ministerstwa informacji.
Lambrecht dostał w chwili zatrzymania "szturchańca", jak to sam określił. W jednym z pomieszczeń w podziemiach ministerstwa zastali "trzynastu uczestników demonstracji na kolanach i z plastikowymi kajdankami na rękach". Obu dziennikarzy zwolniono po godzinie, po ostrzeżeniu, że nie wolno im fotografować zajść.
W sobotę, policja zaatakowała technika dźwięku belgijskiej ekipy telewizyjnej.
Belgijski minister spraw zagranicznych Karel de Gucht skontaktował się w niedzielę z ambasadą Iranu w Brukseli i zapowiedział złożenia protestu w sprawie traktowania dziennikarzy przez irańskie władze.
kj/sk
19:50 14.6.2009 / PAP, Reuters, bbc.co.uk
Poprzednia część tekstu
Zobacz komentarze (28)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· Ahmadineżad: Kto ośmieli się zaatakować Iran?


· Ponad 100 irańskich reformatorów w więzieniach


Więcej informacji
· "Nie jestem patriotą-idiotą. Po rozmowie z Kaczyńskim zdania nie zmienię"
· Niesiołowski zostaje. Stankiewicz idzie do sądu
· Dziewięciu rannych po czołówce busa z cysterną
· WIG20 najniższy od ponad dwóch lat. Złoty znów słabnie
· Rosjanie w Bristolu? "Powinni tam mieszkać"
· Pierwszy dzień na A2: korek, światła do poprawy
Następne »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »