Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Palikot: premier popełnił błąd
"korona mu z głowy nie spadnie"
1:20 (1423 kB)
oglądaj / pobierz
W obawie przed demonstracjami związkowców premier Donald Tusk proponuje przeniesienie obchodów 4 czerwca z Gdańska do Krakowa. Janusz Palikot jest przeciw. Jak mówił w programie "24 Godziny", premier popełnił błąd i powinien zmienić swoją decyzję. - To sprawa, w której warto się pomylić i cofnąć - uważa poseł.
Zdaniem Janusza Palikota, Tusk powinien pokazać, że nawet premier może się pomylić i popełnić błąd. - To bardzo trudna sytuacja i wszyscy to rozumieją, także opinia publiczna - uważa poseł. Jak dodaje, świat nie może zobaczyć innego obrazka, niż obchody organizowane w Gdańsku. - Nie chcę, by publiczność zobaczyła, jak policja pałuje stoczniowców - podkreśla.
Według niego, opinia publiczna taką relację może uznać za tworzenie podziałów między władzą a społeczeństwem.
Jak zaznacza jednak, w tej sytuacji nie ma dobrego rozwiązania. - Rozumiem motywy premiera, bo była racjonalna obawa, że dojdzie do zamieszek, a decyzja konsultowana była z najbliższym otoczeniem premiera. Ale przenosząc ponownie obchody z Krakowa do Gdańska, Tusk pokazałby odwagę i pokazał coś, czego jeszcze w polskiej polityce nie było: przyznał się do błędu - stwierdza Palikot.
"Wkładam kask i zapraszam na rozmowy"
Janusz Palikot zadeklarował również, że jest gotowy rozmawiać ze związkowcami. Do dialogu namawiałby także premiera Tuska, bo wierzy w powodzenie negocjacji. Zaprosił robotników do swojego biura w Lublinie w poniedziałek. - Wiem, że dziś okupowali moje biuro, wiedząc, że jestem w Warszawie. Ale teraz wkładam kask stoczniowca i apeluję: przyjedźcie do Lublina w poniedziałek - powiedział.
Obiecał też, że komisja Przyjazne Państwo jest gotowa wprowadzić w życie jeden z 21 postulatów wysuwanych przez związkowców. - Siądźmy i rozmawiajmy - zaproponował.
"Porozmawiamy, ale z premierem"
Strona związkowców nie dała się jednak przekonać słowom Palikota. Jak powiedział w rozmowie telefonicznej ze studiem "24 Godziny" Bogusław Ziętek, związkowcy chętnie ponegocjują z Palikotem, ale dopiero jeśli poseł zostanie premierem. - Ale póki co pan nim nie jest. I dlatego dalej będziemy okupować biura poselskie, bo to nie my wywołaliśmy tę wojnę - powiedział.
Na te słowa poseł PO zareagował ostro: - A takim razie nie macie dobrej woli. To cyniczne, bo przychodzicie do naszych biur nie z zamiarem faktycznej rozmowy. Ja jestem gotów na dialog, bo warto działać. Chyba, że nie o to wam chodzi - gorzko zakończył Palikot.
jk//kwj
22:52 7.5.2009 / TVN24
Zobacz komentarze (97)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· Policja znów wyprowadziła związkowców z biur PO


· Polacy przeciwni decyzji Tuska


Więcej informacji
· Poleciały butelki i kamienie. Cięcia i tak przyjęte
· Gwiazdy zawaliły puchar. Zambia rządzi w Afryce
· Houston utonęła w wannie?
· Narkotyki, toksyczna miłość, bankructwo i śmierć
· Śniadek: Najpierw umowy śmieciowe, potem emerytury
· Eksplodował piec. Mężczyzna ciężko ranny
Następne »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »