Lajt Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Instrukcja, czyli dwa zdania rzucone wśród dowcipów
Prezydent: Wiedziałem, że będą chcieli mnie obciążyć
1:07 (847 kB)
oglądaj / pobierz
Dwa zdania rzucone przez ministra Sikorskiego wśród dowcipów - tak według prezydenta miała wyglądać "rządowa instrukcja" na szczyt NATO. Próba obarczenia go odpowiedzialnością za niepodporządkowanie się stanowisku rządu, to - zdaniem Lecha Kaczyńskiego - absurd, bo takiego stanowiska rząd po prostu nie miał. - Stanowisko było - mówią tymczasem zgodnie ministrowie Sikorski i Klich. - Zdawałem sobie sprawę, że będzie próba obciążenia mnie. Cokolwiek bym zrobił - podsumowuje prezydent.
Wybór nowego szefa NATO i udzielenie mu poparcia przez Lecha Kaczyńskiego - to już drugi plan. Na pierwszym pojawił się kolejny konflikt prezydenta z premierem. Rząd zarzuca Lechowi Kaczyńskiemu, że ten wbrew rządowym instrukcjom poparł kandydaturę Andersa Rasmussena na sekretarza generalnego NATO. A prezydent odpowiada: - Nie było żadnej instrukcji rządu. Premier zapowiadał spotkanie, do którego jednak nie doszło, choć mój telefon nie jest tak trudno dostępny jak pana premiera - tłumaczył podczas konferencji prasowej.
"Dwa zdanie to nie instrukcja"
Lech Kaczyński dodał, że rząd instrukcją nazywa "dwa zdania rzucone przez ministra Sikorskiego wśród dowcipów przy wysiadaniu z samolotu", a cały szum wokół niej to PR-owa gra. Według prezydenta od początku miała ona na celu obarczenie go odpowiedzialnością m.in. za nieudolne prowadzenie przez rząd kandydatury polskiego ministra spraw zagranicznych na szefa NATO. Lech Kaczyński tłumaczył dziennikarzom, że mimo wszystko chciał ustalić jednak z premierem wspólne stanowisko, ale mu się nie udało. Dlaczego? Bo Donald Tusk nie odbierał telefonu.
- O pierwszej w nocy próbowałem porozmawiać z premierem i ministrami. Jednego nie dało się jednak dobudzić. Drugi przyszedł, ale zaraz wyszedł. Udało się za to dodzwonić do Tomasza Arabskiego (szefa kancelarii premiera) i do Pawła Grasia (rzecznika rządu), który obiecał, że skontaktuje nas z szefem rządu. Ale godzina okazało się za późna. (...) Okazuje się, że o pierwszej w nocy ja funkcjonuję, a pan premier już nie. Ze mną zawsze jest kontakt, nawet o 2:40 - podkreślał Lech Kaczyński.
Prezydent zastrzegł,[...]
17:27 4.4.2009 / tvn24.pl, TVN24
Dalsza część tekstu
(1/2)
Zobacz komentarze (557)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· Duńczyk Rasmussen został nowym szefem NATO
· Sikorski gratuluje Rasmussenowi. I ironizuje?
· "Nie jesteśmy mocarstwem, które stać na takie błędy"
Więcej informacji
· Razem prowadzili jedno auto. Pijani
· Pilot Millera niewinny. "Mam żal za ponad sześcioletni proces"
· Klikanie popularniejsze w Platformie niż listy
· Wyciągnęli pijanego kierowcę z samochodu. Siłą
· "Mama ciągle przeciwna, ale my jesteśmy jak najbardziej za"
Następne »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Przegląd prasy | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
« Onet.pl Lajt | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »