
Najważniejsze
Michnik: Kiszczak dążył do sukcesu i kompromisu20 rocznica okrągłego stołu
0:33 (742 kB)
oglądaj / pobierz
- Czesław Kiszczak podczas obrad Okrągłego Stołu dążył do sukcesu i kompromisu - mówił Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" i uczestnik obrad "Okrągłego Stołu" po stronie opozycji. Inny opozycjonista dodawał, że zarówno Jackowi Kuroniowi jak i generałowi Jaruzelskiemu należy się pomnik. Niech to będzie głośno powiedziane dzisiaj, kiedy ten człowiek jest lżony, obrażany i oskarżony - podkreślił Michnik.
Partia wiedziała, że "Solidarność" ma rację
Były prezydent Aleksander podkreślił jak dużą drogę pokonała Polska i jak wiele sukcesów odniosły kolejne rządy, po reformach zapoczątkowanych po rozmowach Okrągłego Stołu. Dlatego zasługi ludzi początkujących tą transformację jest ogromna. - Jesteśmy w demokracji, jesteśmy krajem suwerennym, mamy gospodarkę rynkową, która póki co lepiej sobie radzi z kryzysem niż wiele innych gospodarek, jesteśmy w UE, jesteśmy w NATO - wyliczał Kwaśniewski. Polsce udało się osiągnąć rzeczy, które przy Okrągłym Stole były niewyobrażalne.
Kwaśniewski wspominał, że proces jaki zaszedł przy Okrągłym Stole był poważny, uciążliwy, długotrwały, a z politycznego punktu widzenia wielki i naiwny. Tłumaczył, że wielki, dlatego iż czasem czyniono rzeczy wielkie, często o tym nie wiedząc, a naiwny, bo zapisywano rzeczy, które z dzisiejszego punktu widzenia brzmią śmiesznie.
W ocenie Kwaśniewskiego, strona partyjna wiedziała, że należy dokonać daleko idących zmian, które oznaczają ograniczenia władzy. Zaznaczył jednocześnie, że całkowite oddanie władzy było scenariuszem pisanym jedynie przez radykałów na zebraniach partyjnych. - Okazało się, że to oni mieli rację - przyznał.
Nic nie zostało utajone
Tadeusz Mazowiecki zapewnił, że nie było żadnych tajnych ustaleń w Magdalence, czy przy Okrągłym Stole. "Wszystko jest opublikowane. Można tak czy inaczej, dociekać pewnych elementów, ale wszystko jest opublikowane. Był jeden element, milczące założenie, że obie strony ponoszą dalej odpowiedzialność za wyjście z tej sytuacji" - zaznaczył. podkreślił również, że obydwie strony, opozycyjna jak i rządowa, przystępowały do Okrągłego Stołu z bardzo różnymi założeniami.
- Myśmy przystępowali przede wszystkim z dążeniem do legalizacji Solidarności, jako warunkiem sine qua non, bez którego nie usiedlibyśmy przy Okrągłym Stole, a druga strona przystępowała z założeniem uzyskania nowej sytuacji społeczno- politycznej, która by polepszała zewnętrzną i wewnętrzną sytuację Polski, poprzez dokooptowanie pewnych ludzi do różnych kręgów politycznych". Jednak - jak mówił - gdyby obie strony rozmowy zaczęły "od ustalania poglądów na stan wojenny czy działalność Solidarności w 1981 roku, to nic by z tych rozmów nie wyszło".
mp//mat
21:49 5.2.2009 / PAP, TVN24, IARPoprzednia część tekstu

Więcej informacji
· "Nie jestem patriotą-idiotą. Po rozmowie z Kaczyńskim zdania nie zmienię"
· Niesiołowski zostaje. Stankiewicz idzie do sądu
· Burze wędrują po Polsce. Część odeszła do Niemiec
· WIG20 najniższy od ponad dwóch lat. Złoty znów słabnie
· Rosjanie w Bristolu? "Powinni tam mieszkać"
· Pierwszy dzień na A2: korek, światła do poprawy
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

