
Najważniejsze
Przerwany wywiad Kiszczakagenerał nie chce rozmawiać o śmierci księży
3:36 (3573 kB)
oglądaj / pobierz
Miała być rozmowa o Okrągłym Stole, ale pytania o śmierć dwóch kapelanów "Solidarności" wyprowadziły gen. Czesława Kiszczaka z równowagi. - Pan mnie pyta o głupoty i plotki. Nie rozmawiam z panem więcej, proszę wyłączyć kamery - stwierdził, odpiął mikrofon i wyprosił Bogdana Rymanowskiego.Po dziesięciu minutach rozmowy padły pytania o dwóch księży: Stefana Niedzielaka i Stanisława Suchowolca. Obaj zginęli pod koniec stycznia 1989 roku, tuż przed rozpoczęciem obrad Okrągłego Stołu. Dopytywanie o okoliczności tej sprawy zdenerwowało gen. Kiszczaka.
"Pan mnie pyta o głupoty"
- W jakim celu mnie pan tu zaprosił? Przerywamy rozmowę - stwierdził i zaczął odpinać mikrofon. Gdy zdziwiony dziennikarz pytał go, dlaczego kończy wywiad, generał odparł: - Bo pan mnie pyta o głupoty. Pan się zajmuje plotkami, a ja się umówiłem na rozmowę o poważnych sprawach. Nie rozmawiam z panem. Proszę wyłączyć kamerę. Nie zamierzam tracić dla pana mojego czasu - odparł Kiszczak.
Gdy dziennikarz próbował przekonać go, żeby wyjaśnił powód gwałtownej reakcji, generał powtórzył: - Miała być rozmowa o Okrągłym Stole, a pana interesują plotki i głupoty. Nic z tego nie będzie.
"Nie spodziewałem się takiej reakcji"
Bogdan Rymanowski w rozmowie z nami przyznał, że takiej reakcji się nie spodziewał. - Nie daję moim gościom listy tematów, o których będę z nimi rozmawiał. Być może Kiszczak oczekiwał pytań łatwych i przyjemnych o tym, jak to przy Okrągłym Stole wprowadzał w Polsce demokrację. Chciałem go oczywiście zapytać o rozmowy z opozycją, ale przy okazji też o to, dlaczego doszło do dwóch morderstw kapłanów "Solidarności" - wyjaśnił. Przyznał, że takie zakończenie wywiadu zdarzyło mu się w telewizji po raz pierwszy.
Generał Kiszczak nie chciał wyjaśnić powodów swojej irytacji. - Mąż nie będzie na ten temat rozmawiać - przekazała krótko Barbara Kiszczak.
Tajemnicze śmierci kapelanów "Solidarności"
Ks. Stefan Niedzielak i ks. Stanisław Suchowolec byli kapelanami "Solidarności". Pierwszy zginął w nocy z 19 na 20 stycznia 1989 na swojej plebanii na Powązkach. Sekcja wykazała szereg zewnętrznych obrażeń w okolicy twarzy i głowy oraz złamanie kręgosłupa szyjnego, jednak MSW (na którego czele stał wówczas gen. Kiszczak) wykluczało morderstwo. Sprawę umorzono w 1990 roku, przyjmując wersję o śmiertelnym upadku z fotela.
Ciało księdza Suchowolca znaleziono 30 stycznia 1989 roku. Przyczyną śmierci było zatrucie czadem, spowodowane pożarem niesprawnego pieca. To postępowanie też umorzono po kilku miesiącach, ale w 1992 prokuratura wróciła do sprawy. Według jej ustaleń pożar był efektem podpalenia, sprawców jednak nie ustalono. Od 2006 roku w IPN w tej sprawie toczy się kolejne śledztwo.
Oskarżony Czesław Kiszczak
W środę Czesław Kiszczak ma zacząć składać wyjaśnienia w procesie autorów stanu wojennego z 1981 roku.[...]
21:27 3.2.2009 / TVN24, tvn24.plDalsza część tekstu
(1/2)
Więcej na ten temat :
· Jaruzelski: Wałęsa wolał Kiszczaka niż mnie

· "Czasem
mam kaca moralnego"

· Prezydent: Okrągły Stół był przedsięwzięciem zręcznym
![]()
· Mordowali tuż przed Okrągłym Stołem


Więcej informacji
· Poleciały butelki i kamienie. Cięcia i tak przyjęte
· Gwiazdy zawaliły puchar. Zambia rządzi w Afryce
· Houston utonęła w wannie?
· Narkotyki, toksyczna miłość, bankructwo i śmierć
· Śniadek: Najpierw umowy śmieciowe, potem emerytury
· Eksplodował piec. Mężczyzna ciężko ranny
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | RaportyInformacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | PersonalizujOnet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »
Copyright 1996 - 2012 Grupa Onet.pl SA

