Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Ks. Zaleski: To wyrok śmierci na mnie
"niepokornym historykom ukręca się głowy"
0:35 (757 kB)
oglądaj / pobierz
Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski podtrzymuje, że arcybiskup Jan Martyniak, mimo zaprzeczeń, chciał odsunąć go od pełnienia posługi kapłańskiej. Abp Martyniak w liście do kardynała Stanisława Dziwisza zarzuca ks. Zaleskiemu, że pogłębia podziały między Ukraińcami i Polakami.
- Szkoda, że list biskupa Martyniaka do kardynała Dziwisza nie został opublikowany. Tam w ostatnim zdaniu jest postawione takie pytanie: czy kapłan ziejący nienawiścią, angażujący się w politykę, może być kapłanem kościoła katolickiego? To jest oczywiście pytanie retoryczne. W listach między hierarchami tak postawione pytanie w stosunku do szeregowego księdza to jest po prostu dla niego śmierć cywilna - mówi ksiądz Zaleski.
Historykom ukręca się łby?
Według księdza Zaleskiego, przyczyną ataku na jego osobę była "histeryczna reakcja" dwóch hierarchów kościoła greckokatolickiego na jego książkę "Przemilczeć ludobójstwo na Kresach". - Zamiast polemizować z argumentami historycznymi odwołali się do moich przełożonych. W Polsce ukręca się łeb niepokornym historykom - uważa duchowny.
Co tak rozjuszyło duchownych, że postanowili ukarać Zaleskiego? - W tej książce opisuję historię rodzinnej wsi mojego ojca, w której faszyści z UPA wymordowali 170 mieszkańców. Masakrą dowodził ksiądz greckokatolicki - opowiada ks. Zaleski. W "Przemilczanym ludobójstwie na Kresach" można też przeczytać, że duchowni greckokatoliccy byli kapelanami SS.
"Fałszywy przyjaciel"
Zdaniem Ks. Zaleskiego, jego książka nie zaszkodzi zbliżeniu polsko-ukraińskiemu i organizacji Euro 2012 ponieważ, nie jest to wiele warte.
- Czy dla kopania piłki można poświęcić 150 tysięcy ofiar? Pan Wiktor Juszczenko jest fałszywym przyjacielem Polaków. To ukraiński nacjonalista, który wręcza ordery żołnierzom UPA i stawia się pomniki Stepanowi Banderze - uważa ks. Zaleski.
Czym były wydarzenia na Wołyniu?
W szeregu ludobójczych akcji nacjonalistów ukraińskich, skierowanych przeciwko ludności polskiej i czeskiej zamieszkującej Wołyń i akcji odwetowych polskiej partyzantki zginęło około 60 tysięcy Polaków oraz kilkanaście tysięcy Ukraińców. Część ofiar po stronie ukraińskiej poniosła śmierć z rąk nacjonalistów ukraińskich za pomoc udzielaną Polakom lub odmowę przyłączenia się do oprawców. Masakry trwały od 1942 do 1944 roku.
jaś/mlas
23:58 27.10.2008 / TVN24
Zobacz komentarze (159)
Skomentuj
Więcej na ten temat :
· Ks. Isakowicz-Zaleski znów na cenzurowanym?


Więcej informacji
· Poleciały butelki i kamienie. Cięcia i tak przyjęte
· Gwiazdy zawaliły puchar. Zambia rządzi w Afryce
· Houston utonęła w wannie?
· Narkotyki, toksyczna miłość, bankructwo i śmierć
· Śniadek: Najpierw umowy śmieciowe, potem emerytury
· Eksplodował piec. Mężczyzna ciężko ranny
Następne »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »