Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Pilne: Delegacja związkowców "S" i OPZZ nie została wpuszczona do Senatu, gdzie ruszyła debata ws. emerytur
Szef "S" Piotr Duda: Rządzący pokazują, gdzie jest miejsce związku zawodowego, czyli na ulicy
Szef "S" Piotr Duda: Jakiekolwiek apele dotyczące spokoju na Euro niech sobie wsadzą do kieszeni
Najważniejsze
Powszechna Kasa Obłudy? Bankowcy protestują
Nowa lokata PKO BP wywołała burzę na rynku

Banki rozpoczęły wojnę przeciwko PKO BP. Aferę wywołała reklama banku 10,5 procent lokaty PKO BP. Zdaniem innych bankowców, PKO wprowadza klientów w błąd.
Dla swojej nowej 18-miesięcznej lokaty Progresja bank zdecydował się podać oprocentowanie nie tradycyjnie w skali roku, lecz 1,5 roku. Rozciągnięcie skali z 12 do 18 miesięcy pozwoliło bowiem pokazać dwucyfrowe odsetki.
W reklamach zamiast 7 proc. (tyle wychodzi w skali roku) pojawiło się 10,5 proc. To rozdrażniło konkurencję, która według starych norm może się pochwalić najwyżej 8 procentowymi lokatami.
PKO broni się, że rzetelnie informuje klientów i nie ukrywa żadnych istotnych elementów. Rozpoczęliśmy już postępowanie w sprawie PKO BP i wezwiemy bank do wyjaśnień - Łukasz Dajnowicz, Komisja Nadzoru Finansowego
- Mówimy wyraźnie, że 10,5 proc. jest za 18 miesięcy, znalazła się też informacja o 7 proc. w skali roku - tłumaczy Krzysztof Gacek, rzecznik PKO BP. Bank już wcześniej zapowiadał, że musi dogonić konkurencję.
Źli, bo uprzedzeni?
"PKO BP zrobił jednak to, na co ochotę wcześniej mieli już inni" - możemy przeczytać w "Dzienniku", który opisał tę sprawę w czwartkowym wydaniu.
- Kusiło nas prezentowanie sumy odsetek z każdego roku dla wprowadzonej w sierpniu 2-letniej lokaty. Byłoby co pokazać, bo 8 proc. w skali roku daje w tym przypadku 16 proc. na koniec oszczędzania, ale ostatecznie odeszliśmy od tego pomysłu - powiedział w rozmowie z gazetą Marek Ubysz z Millennium.
Pokonać przeciwnika jego własną bronią
Już na początku roku takiego zabiegu chciał użyć w reklamie dla swojej 2-letniej lokaty Getin Bank. - Przygotowaliśmy reklamę z 14 proc., ale nasza prośba o zaopiniowanie tego pomysłu przez Komisję Nadzoru Finansowego została bez odpowiedzi - mówi Artur Wiza, członek zarządu Getin Holding.
- Ale jeśli nadzór nie zgłosi sprzeciwu wobec PKO BP, to w naszych spotach już za kilka dni Polacy zobaczą 16 proc. - zapowiada.
Kontrola już ruszyła
Nadzór finansowy reklamą PKO BP już się zainteresował. - Rozpoczęliśmy postępowanie i wezwiemy bank do wyjaśnień - zapowiada Łukasz Dajnowicz z KNF
Urząd Ochrony Konkurenci i Konsumenta, nie chce jeszcze komentować sprawy, ponieważ jest na to za wcześnie, ale w rozmowie z tvn24.pl nie zaprzeczył, że przyjrzy się "Progresji" i sprawdzi czy w przypadku jej reklam nie są naruszane prawa konsumentów i konkurencji.
Reklama liftingu
Niezależnie od tego, czy bank będzie musiał zrezygnować z kontrowersyjnych reklam, sam rozgłos wokół nich może okazać się bezcenny i o wiele skuteczniejszy marketingowo. Jeśli nadzór nie zgłosi sprzeciwu wobec PKO BP, to w naszych spotach już za kilka dni Polacy zobaczą 16 proc.Artur Wiza, członek zarządu Getin Holding
A na rozgłosie teraz szczególnie zależy PKO BP,[...]
14:27 25.9.2008 / Dziennik, tvn24.pl
Dalsza część tekstu
(1/2)
Zobacz komentarze (9)
Skomentuj
Więcej informacji
· Tusk chce pomóc firmom z A2, ale pieniędzy nie da
· Zapomniane gwiazdy polityki: Beger, Jaskiernia...
· Okradali mu sklep. Nagrał ich i pokazał w internecie
· Odkopali mamuta sprzed 10 tysięcy lat
· Trzylatek na motorowerku na środku skrzyżowania
· Nie będzie minuty ciszy w Londynie. Izrael protestuje
Następne »
« Poprzednie
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »