Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Rosyjska armia rusza na Arktykę
wyścig na biegun północny

Rosyjski sztab generalny szykuje specjalne oddziały wojska, które będą mogły działać w nieprzyjaznych zimowych warunkach Arktyki. To kolejny krok w wyścigu do opanowania bogactw arktycznego dna morskiego.
- Chodzi o wniesienie poprawek do planów bojowego przygotowania wojsk okręgów wojskowych: Leningradzkiego, Syberyjskiego i Dalekowschodniego - wyjaśniał w wojskowym dzienniku "Krasnaja Zwiezda" szef zarządu szkolenia bojowego w rosyjskim sztabie generalnym, generał Władimir Szamanow.
Jak dodał, "po tym, gdy przywódcy szeregu państw podali w wątpliwość zadeklarowanie przez Rosję praw do bogatego w zasoby szelfu Oceanu Lodowatego Północnego, zarząd szkolenia od razu rozpoczął uściślanie planów bojowego przygotowania jednostek i związków taktycznych tych działów sił zbrojnych i rodzajów wojsk, które mogą być wezwane do wykonania zadań bojowych w Arktyce".
Rosjanie chcą jak Amerykanie
Generał powołał się przy tym na przykład amerykański. W maju na Alasce 12-dniowych ćwiczeniach 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy, 120 samolotów i kilka okrętów wojennych brało udział w specjalnych ćwiczeniach "Northern Edge'08". - Planując przygotowanie wojsk, zarząd szkolenia absolutnie nie będzie ignorował tego rodzaju faktów - podkreślił Szamanow.
Wyścig po bogactwo Arktyki
W ostatnich latach w związku z globalnym ociepleniem klimatu wzrosło zainteresowanie mocarstw bogatą w surowce Arktyką. Topniejąca arktyczna pokrywa lodowa może bowiem otworzyć dostęp do nowych szlaków komunikacyjnych oraz uczynić opłacalną eksploatację tamtejszych zasobów naturalnych.
Wśród pięciu państw konkurujących o prawa do arktycznego dna morskiego trwa więc spór, którego na dłuższą metę nie rozwieje chociażby majowe porozumieniu ws. Arktyki. Przedstawiciele Danii, Norwegii, Rosji, USA i Kanady ustalili wtedy, że wszelkie spory terytorialne dotyczące Arktyki będą rozwiązywane w oparciu o regulacje ONZ.
Kto pierwszy ten lepszy
Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 1982 r., ratyfikowana przez wszystkie państwa graniczące z Arktyką z wyjątkiem USA, przyznaje każdemu z nich prawo do dna morskiego w odległości do 200 mil morskich od ich linii brzegowych. W ciągu 10 lat od podpisania konwencji państwa-sygnatariusze mogą się jednak ubiegać o rozszerzenie swej strefy ekonomicznej na dalej położone obszary. Muszą w tym celu dowieść, że obszar, do którego zgłaszają roszczenia, stanowi naturalne przedłużenie ich szelfu kontynentalnego.
W ubiegłym roku Rosja, Dania oraz Kanada zintensyfikowały wysiłki zmierzające do wykazania, że znajdujący się w dnie Oceanu Arktycznego grzbiet Łomonosowa jest przedłużeniem ich szelfów kontynentalnych. Rosjanie zatknęli nawet pod wodą swoją flagę. Na razie jednak technologiczne problemy uniemożliwiają intensywną eksplorację szelfu.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ O STARANIACH ROSJI
mtom//gak
16:40 24.6.2008 / PAP, tvn24.pl
Zobacz komentarze (7)
Skomentuj
Więcej informacji
· Tusk chce pomóc firmom z A2, ale pieniędzy nie da
· Robben wygwizdany. "Oranje" padli w Monachium
· "Niezbyt dobry mecz" kontra "okresy bardzo dobrej gry"
· Walec z Miami rozgniótł Pacers
· Wypadek Ewy Farny. Policja: Był alkohol
· Johnny Depp został Indianinem

« Poprzednie
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »