Onet Mój Onet Poczta Zumi Więcej
Najważniejsze
Pobili, czy zostali pobici?
zobacz zdjęcia z monitoringu w autobusie
1:28 (688 kB)
oglądaj / pobierz
Kontrolerzy biletów z firmy Arsen dotkliwie pobili w miejskim autobusie głuchoniemego pasażera - tak przynajmniej twierdzi jedna z pasażerek autobusu w rozmowie z "Gazetą Olsztyńską". Władze MPK w Olsztynie zaprzeczają i przekonują, że było dokładnie odwrotnie: to on rzucił się na nich z pięściami. Z nagrań monitoringu nie wynika jednoznacznie, kto zaczął bójkę.
Sprawą zajęła się prokuratura. I to śledczy rozstrzygnął, czy kontrolerzy przekroczyli swoje uprawnienia, czy może winę za całe zajście ponosi pasażer.
Według "Gazety Olsztyńskiej", głuchoniemy pasażer (na filmie w białej czapeczce i ma niebieski plecak) został pobity przez pracowników firmy ochroniarskiej, zajmującej się sprawdzaniem biletów w olsztyńskich autobusach. Świadek zdarzenia, pasażerka autobusu, powiedziała, że pracownicy nie potrafili porozumieć się z głuchoniemym i doszło do rękoczynów. Mówiła też o kopaniu i znęcaniu się nad niepełnosprawnym mężczyzną.
Szef firmy ochroniarskiej w celu wyjaśnienia, jak powiedział "nieprawdziwych informacji gazety", przekazał wszystkie dostępne materiały do prokuratury, w tym nagranie z kamery umieszczonej w autobusie.
- Liczymy, że prokuratura pomoże nam ustalić, kto zaczął bójkę i, czy kontrolerzy przekroczyli swoje uprawnienia - powiedział Marek Gawroński z firmy ochroniarskiej "Arsen". Zapytany, czy jego pracownicy mogli użyć gazu odpowiedział, że firma nie wyposaża pracowników w gaz łzawiący, ale zaznaczył, że "każdy zna realia polskich autobusów i każdy ma prawo się bronić". - Kontrolerzy mogli mieć gaz i mogli go użyć w obronie własnej - powiedział w TVN24.
Przedwczoraj kontroler komunikacji miejskiej wezwał policjantów. Powodem interwencji miało być potwierdzenie danych osoby kontrolowanej. Kontrolerzy uznali, ze nie było jednak potrzeby udzielenia im pomocy przez policjantów i odwołali interwencje przed przyjazdem patrolu. Do policji nie zgłosiła się żadna z osób biorących udział w zdarzeniu.
mkos
16:16 7.11.2007 / TVN24, PAP
Zobacz komentarze (81)
Skomentuj
Więcej informacji
· Poleciały butelki i kamienie. Cięcia i tak przyjęte
· Gwiazdy zawaliły puchar. Zambia rządzi w Afryce
· Houston utonęła w wannie?
· Narkotyki, toksyczna miłość, bankructwo i śmierć
· Śniadek: Najpierw umowy śmieciowe, potem emerytury
· Eksplodował piec. Mężczyzna ciężko ranny
Następne »
Informacje
Najważniejsze | Najnowsze | Polska | Świat | Sport | Biznes | Meteo | Michałki | Kultura | Raporty
TVN24
Informacje | Wideo | Foto | Program | Blogi | Usługi mobilne | Kontakt TVN24 | Personalizuj
Onet.pl | Wszystkie serwisy | Napisz do nas »